• PL
  • EN
  • szukaj

    Stanowisko Związku Przedsiębiorców i Pracodawców ws. funkcjonowania systemu e-doręczeń

    Warszawa, 27 sierpnia 2026 roku

    Stanowisko Związku Przedsiębiorców i Pracodawców ws. funkcjonowania systemu e-doręczeń

    Podsumowanie

    Cena publicznej usługi rejestrowanego doręczenia elektronicznego nie wynika z kosztu jej świadczenia. Zgodnie z § 2 rozporządzenia Ministra Aktywów Państwowych i Ministra Cyfryzacji z 31 sierpnia 2021 r. opłata ta stanowi „nie więcej niż 45% opłaty za najtańszą przesyłkę poleconą z potwierdzeniem odbioru”, a opłata za publiczną usługę hybrydową – nie więcej niż 71% tej samej ceny referencyjnej[1]. Cena usługi realizowanej w całości elektronicznie została zatem zakotwiczona w cenie produktu papierowego i rośnie wtedy, gdy drożeje doręczenie listu. Potwierdza to uzasadnienie podwyżki wprowadzonej 5 października 2024 r., w którym operator wskazał między innymi wzrost kosztów utrzymania sieci placówek[2] – koszt realny dla usług pocztowych, lecz niezwiązany z przesłaniem korespondencji ze skrzynki elektronicznej do skrzynki elektronicznej.

    Konstrukcja ta powoduje, że model nie reaguje na wzrost skali stosowania e-doręczeń. Od 2021 r. stawka jednostkowa wzrosła z 3,75 zł do 5,30 zł netto, czyli o około 41 procent[3], mimo że liczba przesyłek obsłużonych w systemie zwiększyła się w tym samym okresie od zera do ponad 100 milionów. Kwalifikowane usługi rejestrowanego doręczenia elektronicznego oferowane na warunkach rynkowych mieszczą się natomiast w przedziale od 1 zł do 2 zł za przesyłkę, a w pakietach rocznych – około 1,10 zł[4]. Różnica ta nie przesądza o pełnej tożsamości parametrów usług, jest jednak na tyle istotna, że uzasadnia ocenę efektywności obowiązującego modelu.

    Ciężar tej różnicy ponoszą wyłącznie podmioty publiczne. Podmiot niepubliczny może wykonać obowiązek posiadania adresu do doręczeń elektronicznych przy wykorzystaniu kwalifikowanej usługi dowolnego dostawcy, a więc wybrać ofertę i negocjować cenę. Jednostki samorządu terytorialnego, urzędy i sądy takiej możliwości nie mają.

    W ocenie Związku Przedsiębiorców i Pracodawców najpilniejsza jest zmiana metodologii ustalania opłat, ponieważ wymaga ona wyłącznie nowelizacji rozporządzenia, a nie zmiany ustawy. Postulat kierujemy do Ministra Aktywów Państwowych i Ministra Cyfryzacji jako sygnatariuszy tego aktu. Termin nie jest dowolny: cennik obowiązuje w cyklu rocznym rozpoczynającym się 5 października, wobec czego brak zmiany rozporządzenia oznacza, że stawka na okres 2026/2027 zostanie ustalona ponownie jako procent ceny listu poleconego.

    Zobacz pełne stanowisko: Stanowisko Związku Przedsiębiorców i Pracodawców ws. funkcjonowania systemu e-doręczeń

    Stanowisko Związku Przedsiębiorców i Pracodawców do projektu „Strategia transformacji ciepłownictwa do 2040 r.” (druk nr ID275)

    Warszawa, 24 sierpnia 2026 roku

    Stanowisko Związku Przedsiębiorców i Pracodawców do projektu „Strategia transformacji ciepłownictwa do 2040 r.” (druk nr ID275)

    Związek Przedsiębiorców i Pracodawców wskazuje na potrzebę oparcia transformacji ciepłownictwa systemowego na zasadzie neutralności technologicznej, bezpieczeństwa dostaw oraz akceptowalności kosztów ponoszonych przez odbiorców. Strategia powinna obejmować wszystkie technologie nisko- i zeroemisyjne zdolne do zapewnienia stabilnych dostaw ciepła, w tym odnawialne źródła energii, ciepło odpadowe, wysokosprawną kogenerację, magazyny ciepła, technologie Power-to-Heat oraz reaktory jądrowe przeznaczone do bezpośredniej produkcji ciepła systemowego.

    Ze względu na perspektywę obowiązywania dokumentu do 2040 r. Strategia powinna pozostawać otwarta na postęp technologiczny i rozwiązania, które mogą osiągnąć gotowość wdrożeniową w okresie jej realizacji. Niezbędne jest również nadanie odpowiedniej rangi rozbudowie i modernizacji sieci ciepłowniczych, określenie docelowego modelu rynku ciepła, zapewnienie spójności planowania lokalnego, dostosowanie zasad taryfowania oraz wskazanie stabilnych i technologicznie neutralnych źródeł finansowania.

    Neutralność technologiczna w celach i priorytetach Strategii

    W celach Strategii należy jednoznacznie wskazać, że transformacja ciepłownictwa systemowego będzie opierać się na zasadzie neutralności technologicznej. Powinna ona obejmować wszystkie technologie nisko- i zeroemisyjne zdolne do zapewnienia bezpiecznych, stabilnych i akceptowalnych kosztowo dostaw ciepła, a wybór konkretnych rozwiązań powinien uwzględniać lokalne warunki, wielkość systemu, profil zapotrzebowania odbiorców oraz dostępność infrastruktury.

    Konsekwencją takiego podejścia powinno być uzupełnienie podrozdziału 6.1 na s. 15 o wskazanie, że przedstawiony katalog technologii ma charakter otwarty. Strategia nie powinna ograniczać możliwości stosowania rozwiązań znajdujących się obecnie na wcześniejszym etapie rozwoju, jeżeli mogą one osiągnąć pełny potencjał przed 2040 r.

    ZPP postuluje również zmianę brzmienia pierwszego priorytetu określonego w rozdziale 5 na s. 10 na następujące:

    „Poprawa bezpieczeństwa energetycznego poprzez stopniowe uniezależnianie sektora ciepłowniczego od zakupu paliw kopalnych na rzecz szerszego wykorzystywania technologii nisko- i bezemisyjnych”.

    Obecne brzmienie priorytetu wiąże odchodzenie od paliw kopalnych przede wszystkim ze zwiększaniem wykorzystania OZE. Pomija przez to inne technologie, które mogą zapewniać stabilne dostawy nisko- lub zeroemisyjnego ciepła i realizować cele wynikające z dyrektywy EED.

    Pierwszy priorytet wyznacza kierunek całej transformacji, dlatego powinien mieć charakter neutralny technologicznie. Zbyt wąska konstrukcja może ograniczać zaangażowanie inwestorów gotowych finansować technologie, które nie mieszczą się w zamkniętym katalogu, mimo że odpowiadają celom klimatycznym i potrzebom bezpieczeństwa energetycznego.

    Zobacz całe stanowisko ZPP: Stanowisko ZPP do projektu „Strategia transformacji ciepłownictwa do 2040 r.” (druk nr ID275)

    Związek Przedsiębiorców i Pracodawców (ZPP), reprezentujący ponad 23 tys. firm ze wszystkich sektorów polskiej gospodarki, przedstawia poniżej uwagi do projektu ustawy UC45.

    17 sierpnia 2026 r.

    Związek Przedsiębiorców i Pracodawców (ZPP), reprezentujący ponad 23 tys. firm ze wszystkich sektorów polskiej gospodarki, przedstawia poniżej uwagi do projektu ustawy UC45.

    • Popieramy rozwiązania przewidziane w art. 45, które upraszczają import produktów przeznaczonych do badań badawczo-rozwojowych i usuwają istotną barierę dla działalności innowacyjnej.
    • Pozytywnie oceniamy oparcie procedury na oświadczeniu importera o przeznaczeniu produktu do celów B+R oraz niewprowadzaniu go do obrotu.
    • Do ponownej ewaluacji naszym zdaniem jest 6-miesięczny okres vacatio legis w odniesieniu do tych ułatwień, ponieważ oznacza on dalsze utrzymywanie istniejących barier administracyjnych.
    • Postulujemy wcześniejsze wejście w życie art. 45 lub całego Rozdziału 5, najlepiej po standardowym terminie 14 dni od publikacji.
    • Alternatywnie rekomendujemy wprowadzenie przepisów przejściowych umożliwiających wcześniejsze stosowanie uproszczonej procedury dla prototypów badawczych.


    W pełni popieramy kierunek zmian zaproponowany w Rozdziale 5 (art. 45) projektowanej ustawy. Wprowadzenie procedury opartej na oświadczeniu importera o przeznaczeniu produktu do badań badawczo-rozwojowych oraz zobowiązaniu do niewprowadzania go do obrotu skutecznie eliminuje krytyczną barierę administracyjną dla polskiego sektora innowacji. Dotychczasowe traktowanie urządzeń testowych na równi z gotowymi produktami komercyjnymi i wymaganie dla nich pełnej certyfikacji paraliżowało odprawy celne oraz generowało niepotrzebne koszty. Nowe rozwiązanie jest w pełni zgodne z unijnym prawodawstwem (w tym z interpretacją zawartą w Niebieskim Przewodniku) i zrównuje warunki funkcjonowania polskich podmiotów z firmami w innych krajach UE.

    Niemniej, zwracamy uwagę, że zgodnie z art. 88 projektu, ustawa ma wejść w życie dopiero po upływie 6 miesięcy od dnia ogłoszenia. W realiach dążenia do dynamicznego rozwoju technologii tak długie odroczenie wejścia w życie kluczowych ułatwień może okazać się niekorzystne dla dynamiki polskich projektów innowacyjnych, niosąc za sobą ryzyko wydłużenia czasu i wzrostu kosztów projektów badawczo-rozwojowych, co będzie szczególnie odczuwalne dla podmiotów z sektora MŚP.

    Dodatkowo dalsze utrzymywanie obecnych barier może skutkować utrudnieniami w realizacji projektów międzynarodowych wskutek braku możliwości szybkiego sprowadzania niezbędnych komponentów testowych, a także przejściowym osłabieniem atrakcyjności inwestycyjnej Polski na rzecz państw członkowskich UE o bardziej elastycznym otoczeniu regulacyjnym.

    Biorąc pod uwagę powyższe, zwracamy się z postulatem, aby Ministerstwo rozważyło wyłączenie przepisów art. 45, czy szerzej rozdziału 5, spod ogólnego 6-miesięcznego terminu i skróciło ich okres wejścia w życie – do standardowego terminu 14 dni od publikacji przepisów w Dzienniku Ustaw. Alternatywnie postulujemy wprowadzenie w Rozdziale 8 odpowiednich przepisów przejściowych, które pozwolą importerom i organom celnym na natychmiastowe stosowanie uproszczonej procedury oświadczeń wobec prototypów badawczych jeszcze przed pełnym wejściem w życie pozostałych systemowych przepisów ustawy.

    Rekomendacje ZPP

    1. Wyłączenie art. 45 – lub szerzej całego Rozdziału 5 – spod ogólnego 6-miesięcznego vacatio legis.
    2. Wprowadzenie dla tych przepisów standardowego 14-dniowego terminu wejścia w życie od dnia publikacji w Dzienniku Ustaw.
    3. Alternatywnie – wprowadzenie w Rozdziale 8 przepisów przejściowych, które umożliwią importerom oraz organom celnym stosowanie uproszczonej procedury oświadczeń wobec prototypów badawczych jeszcze przed pełnym wejściem w życie pozostałych przepisów ustawy.

     Zobacz: Związek Przedsiębiorców i Pracodawców (ZPP), reprezentujący ponad 23 tys. firm ze wszystkich sektorów polskiej gospodarki, przedstawia poniżej uwagi do projektu ustawy UC45.

     

    Stanowisko Związku Przedsiębiorców i Pracodawców w sprawie komunikatu Komisji Europejskiej COM(2026) 501 final „Strategiczny plan działania na rzecz cyfryzacji i sztucznej inteligencji w sektorze energii”

    Warszawa, 12 sierpnia 2026 roku

    Stanowisko Związku Przedsiębiorców i Pracodawców w sprawie komunikatu Komisji Europejskiej COM(2026) 501 final „Strategiczny plan działania na rzecz cyfryzacji i sztucznej inteligencji w sektorze energii”

    Związek Przedsiębiorców i Pracodawców pozytywnie ocenia kierunek działań przedstawionych w komunikacie Komisji Europejskiej COM(2026) 501, poświęconym cyfryzacji i wykorzystaniu sztucznej inteligencji w sektorze energii. Rozwój narzędzi cyfrowych i modeli AI może przyczynić się do zwiększenia efektywności systemu energetycznego, poprawy zarządzania sieciami, ograniczenia kosztów oraz wzmocnienia bezpieczeństwa i odporności infrastruktury energetycznej.

    Jednocześnie ZPP zwraca uwagę, że dokument nie nadaje wystarczająco jednoznacznego i przekrojowego znaczenia zasadzie europejskiego pochodzenia technologii i rozwiązań wykorzystywanych w procesie cyfryzacji sektora energii, rozumianej jako uwzględnienie europejskiego „local content”. Z uwagi na strategiczne znaczenie energetyki oraz aktualne uwarunkowania geopolityczne kwestia ta powinna zostać wyraźnie wskazana jako jedna z podstawowych zasad realizacji całego planu.

    Komunikat trafnie podkreśla, że zwiększenie konkurencyjności i strategicznej autonomii Unii Europejskiej wymaga zachowania suwerennej kontroli nad rozwiązaniami cyfrowymi, modelami AI i algorytmami, od których w coraz większym stopniu zależy funkcjonowanie systemu energetycznego. W ramach filaru II wskazano również na potrzebę tworzenia bezpiecznych i suwerennych modeli AI, trenowanych na europejskich danych oraz opracowywanych przez przedsiębiorstwa z Unii Europejskiej. Założenie to należy ocenić pozytywnie.

    Odwołanie do technologicznej suwerenności UE pozostaje jednak przede wszystkim elementem uzasadnienia poszczególnych działań. Nie zostało ono w sposób dostatecznie jednoznaczny przełożone na przekrojową zasadę dotyczącą wyboru i wdrażania rozwiązań cyfrowych oraz narzędzi sztucznej inteligencji w całym europejskim sektorze energii. Dokument powinien wyraźnie wskazywać, że rozwiązania te mają być rozwijane i dostarczane w możliwie szerokim zakresie przez europejskie przedsiębiorstwa oraz z wykorzystaniem europejskiej myśli technicznej.

    Potrzeba takiego uzupełnienia wynika bezpośrednio z zagrożeń rozpoznanych w samym komunikacie. W sekcji 5 dokumentu wskazano, że postępująca cyfryzacja i zwiększanie łączności infrastruktury energetycznej wiążą się z ryzykiem wynikającym ze strategicznych zależności, nieuprawnionego dostępu do informacji szczególnie chronionych, infiltracji kluczowych podmiotów łańcucha dostaw oraz możliwości zdalnego zakłócenia dostaw energii elektrycznej. Komisja zauważa ponadto, że bezpieczeństwo energetyczne w coraz większym stopniu zależy od odporności łańcuchów dostaw i cyberbezpieczeństwa poszczególnych komponentów.

    W tym kontekście wspieranie europejskich dostawców technologii nie powinno być traktowane wyłącznie jako instrument polityki przemysłowej. Jest ono również elementem bezpieczeństwa energetycznego, cyberbezpieczeństwa oraz ograniczania zależności technologicznych od podmiotów spoza Unii Europejskiej. Dotyczy to w szczególności rozwiązań wykorzystywanych w infrastrukturze krytycznej, w tym modeli AI, systemów sterowania, algorytmów, oprogramowania i urządzeń umożliwiających zdalne zarządzanie elementami systemu energetycznego.

    ZPP postuluje zatem uzupełnienie komunikatu o jednoznaczne stwierdzenie, zgodnie z którym wdrażanie cyfryzacji i sztucznej inteligencji w sektorze energii powinno wzmacniać europejskie kompetencje technologiczne oraz w możliwie szerokim zakresie opierać się na rozwiązaniach opracowywanych i dostarczanych przez przedsiębiorstwa z Unii Europejskiej. Zasada ta powinna mieć charakter przekrojowy i odnosić się do wszystkich filarów strategicznego planu działania.

    W szczególności zasadne byłoby:

    1. wskazanie europejskiego pochodzenia technologii i rozwiązań cyfrowych jako elementu budowania suwerenności technologicznej i strategicznej autonomii Unii Europejskiej;
    2. uwzględnianie europejskiego „local content” przy realizacji działań dotyczących modeli AI, infrastruktury cyfrowej, systemów zarządzania danymi oraz urządzeń o krytycznym znaczeniu dla sektora energii;
    3. jednoznaczne powiązanie rozwoju europejskich dostawców i europejskiej myśli technicznej z bezpieczeństwem energetycznym, cyberbezpieczeństwem oraz odpornością łańcuchów dostaw;
    4. uzupełnienie działania przewodniego nr 4 dotyczącego rozwoju modeli AI w energetycznym łańcuchu wartości o wyraźne wskazanie, że rozwijane modele i rozwiązania powinny być opracowywane przy udziale przedsiębiorstw z UE i na podstawie europejskich kompetencji technologicznych;
    5. uwzględnienie tej zasady przy realizacji działania przewodniego nr 6 dotyczącego bezpieczeństwa sztucznej inteligencji oraz cyberbezpieczeństwa urządzeń o krytycznym znaczeniu.

    Postulowane uzupełnienie pozostaje zgodne z deklarowanymi w komunikacie celami dotyczącymi suwerenności cyfrowej, bezpieczeństwa infrastruktury krytycznej i ograniczania strategicznych zależności. Pozwoliłoby jednocześnie jednoznacznie przesądzić, że rozwój cyfryzacji i sztucznej inteligencji w europejskiej energetyce powinien prowadzić nie tylko do zwiększenia sprawności systemu, lecz także do wzmacniania europejskich przedsiębiorstw, kompetencji i niezależności technologicznej.

    Związek Przedsiębiorców i Pracodawców rekomenduje zatem uzupełnienie strategicznego planu działania o wyraźną i przekrojową zasadę wspierania europejskiego „local content”, obejmującą rozwiązania technologiczne, przedsiębiorstwa oraz myśl techniczną rozwijane w Unii Europejskiej. W obecnej sytuacji geopolitycznej jest to warunek nie tylko konkurencyjności europejskiej gospodarki, ale również bezpieczeństwa i odporności europejskiego systemu energetycznego.

    Zobacz: Stanowisko Związku Przedsiębiorców i Pracodawców w sprawie komunikatu Komisji Europejskiej COM(2026) 501 final „Strategiczny plan działania na rzecz cyfryzacji i sztucznej inteligencji w sektorze energii”

     

    Komentarz ZPP: Jedni zyskają, inni zapłacą. ZPP o zapowiadanej reformie podatkowej

    Warszawa, 21.08.2026

    Komentarz ZPP: Jedni zyskają, inni zapłacą. ZPP o zapowiadanej reformie podatkowej

    • Pozytywnie należy ocenić próbę złagodzenia progresji podatkowej dla części klasy średniej oraz wskazanie źródeł finansowania tej zmiany.
    • Wprowadzenie stawki PIT w wysokości 24 proc. wyłącznie dla dochodów od 130 tys. do 150 tys. zł tworzy jednak sztuczny, bardzo wąski przedział i dodatkowo komplikuje system podatkowy.
    • Zapowiedziane rozwiązania nie odpowiadają na strukturalne problemy systemu podatkowego i finansów publicznych. Zamiast kompleksowej reformy proponują przede wszystkim przesunięcie obciążeń pomiędzy poszczególnymi grupami podatników.

    Związek Przedsiębiorców i Pracodawców dostrzega pozytywne elementy przedstawionych propozycji. Podwyższenie pierwszego progu podatkowego ze 120 tys. do 130 tys. zł oraz objęcie dochodów pomiędzy 130 tys. a 150 tys. zł stawką 24 proc., zamiast 32 proc., złagodzi progresję podatkową wobec części pracowników należących do klasy średniej. Kierunek ten zasługuje na ostrożnie pozytywną ocenę, ponieważ obowiązujący system podatkowo-składkowy nadmiernie obciąża pracę, w szczególności dochody osiągane na podstawie umowy o pracę.

    Należy również docenić, że przedstawiając propozycję, wskazano źródła pokrycia ubytku w dochodach publicznych. Korzyści dla jednej grupy podatników mają zostać sfinansowane m.in. przez podwyższenie daniny solidarnościowej z 4 do 5 proc. oraz zwiększenie stawki CIT z 19 do 22 proc. dla największych przedsiębiorstw – osiągających przychody przekraczające równowartość 50 mln euro. Jest to bardziej odpowiedzialne niż proponowanie obniżki bez wskazania sposobu jej sfinansowania. Nie zmienia to jednak faktu, że nie mamy do czynienia z obniżeniem ogólnego poziomu opodatkowania, lecz z przeniesieniem części ciężaru na inne grupy podatników. Na uwagę zasługuje również fakt, że podwyżka CIT nie obejmie mikroprzedsiębiorstw, a zatem reforma nie uderzy bezpośrednio w polski mikrobiznes. Jej skutki odczują natomiast nie tylko największe korporacje, lecz również część średnich przedsiębiorstw przekraczających wskazany próg przychodowy, dla których wzrost stawki CIT może oznaczać ograniczenie środków przeznaczanych na rozwój i inwestycje.

    Pierwszy problem: kolejny sztuczny przedział podatkowy

    Trudno znaleźć przekonujące uzasadnienie dla wprowadzenia stawki PIT w wysokości 24 proc. wyłącznie w przedziale pomiędzy 130 tys. a 150 tys. zł rocznego dochodu. Różnica pomiędzy progami wynosi zaledwie 20 tys. zł. Powstaje więc dodatkowy, bardzo wąski przedział, który nie upraszcza skali podatkowej, lecz czyni ją jeszcze mniej przejrzystą.

    Podwyższenie pierwszego progu ze 120 tys. do 130 tys. zł oznacza jego wzrost jedynie o około 8,3 proc. Maksymalna korzyść wynikająca z nowych zasad ma natomiast wynieść 3,6 tys. zł rocznie, czyli 300 zł miesięcznie. Reforma obejmie przede wszystkim osoby uzyskujące wyższe dochody, podczas gdy podatnicy o niskich i średnich wynagrodzeniach nie odczują istotnej poprawy. Zamiast całościowej korekty systemu otrzymujemy zatem ograniczoną ulgę dla jednej grupy, finansowaną zwiększeniem obciążeń innych podatników i przedsiębiorstw.

    Zapowiedź nie realizuje również wcześniejszej obietnicy podwyższenia kwoty wolnej od podatku do 60 tys. zł. Zamiast rozwiązania obejmującego szerzej podatników o niskich i średnich dochodach proponowana jest ograniczona korekta skali, skierowana do osób osiągających dochody powyżej 120 tys. zł. Jest to złagodzenie jednego z najbardziej widocznych problemów, a nie systemowa reforma opodatkowania pracy.

    Drugi problem: ograniczenie ryczałtu i brak stabilności prawa

    Krytycznie należy ocenić zapowiedź obniżenia limitu przychodów uprawniającego do korzystania z ryczałtu od przychodów ewidencjonowanych z 2 mln euro do 250 tys. euro. Ryczałt jest jedną z najprostszych form opodatkowania działalności gospodarczej. Państwo najpierw znacząco rozszerzyło możliwość jego stosowania, a obecnie planuje powrót do wielokrotnie niższego limitu.

    Zmiana zmusi część przedsiębiorców do ponownego wyboru formy opodatkowania oraz dostosowania sposobu prowadzenia rozliczeń. Generuje to niepewność i podważa zaufanie do stabilności polityki podatkowej. Ograniczenie dostępu do prostej formy rozliczenia pozostaje również trudne do pogodzenia z deklarowanym dążeniem do upraszczania warunków prowadzenia działalności gospodarczej.

    Brak odpowiedzi na problemy finansów publicznych

    Przy deficycie budżetu państwa wynoszącym po siedmiu miesiącach roku około 140 mld zł neutralna budżetowo zmiana nie rozwiązuje problemu stanu finansów publicznych. Nie zapewnia nowych dochodów netto ani nie odpowiada na potrzebę racjonalizacji wydatków. Podwyższenie daniny solidarnościowej i CIT ma przede wszystkim sfinansować ulgę przyznaną innej grupie podatników.

    Warto jednocześnie pamiętać, że ekonomiczny koszt podwyższenia CIT nie musi pozostać wyłącznie po stronie przedsiębiorstw. W określonym stopniu może zostać przeniesiony na ceny, dostawców, pracowników albo ograniczenie inwestycji. Podwyżki CIT nie należy więc traktować jako rozwiązania całkowicie obojętnego dla pozostałych uczestników gospodarki.

    Zapowiedziane zmiany mają zatem dwoisty charakter. Z jednej strony łagodzą progresję wobec części klasy średniej i wskazują źródła finansowania tej korzyści, niewątpliwie jest to krok we właściwym kierunku. Z drugiej – tworzą kolejny próg PIT, podnoszą obciążenia największych przedsiębiorstw i najlepiej zarabiających osób oraz ograniczają dostęp do prostej formy opodatkowania działalności.

    Nie jest to niestety kompleksowa reforma systemu podatkowego. Propozycja nie usuwa jego podstawowych wad, nie zapewnia większej stabilności i nie bilansuje finansów publicznych. Potrzebna jest szersza zmiana, która ograniczy nadmierne opodatkowanie pracy, uprości rozliczenia, zapewni przedsiębiorcom przewidywalne warunki działalności oraz trwale uporządkuje dochody i wydatki państwa.

    Zobacz: Komentarz ZPP: Jedni zyskają, inni zapłacą. ZPP o zapowiadanej reformie podatkowej

    To światowy rynek, nie stacje paliw, dyktuje ceny benzyny i oleju napędowego w Polsce

    Warszawa, 12 sierpnia 2026 roku

    To światowy rynek, nie stacje paliw, dyktuje ceny benzyny i oleju napędowego w Polsce

    • Ceny paliw w Polsce są przede wszystkim pochodną rynków międzynarodowych – hurtowe ceny gotowej benzyny w Europie wzrosły między lutym a kwietniem o ok. 56 proc., a marża rafineryjna (crack spread) benzyny w Rotterdamie skoczyła z 6,71 USD do 29,81 USD za baryłkę.
    • Istotne znaczenie ma również cena surowca – w I połowie 2026 r. średnie notowania Brent były o 33,5 proc. wyższe niż w II połowie 2025 r., głównie wskutek konfliktów zbrojnych i zakłóceń transportu przez cieśninę Ormuz.
    • Na ceny na stacjach wpływają także kurs USD/PLN, sezonowy wzrost popytu, remonty rafinerii i niskie zapasy – w maju zapasy produktów naftowych w rejonie Amsterdam–Rotterdam–Antwerpia były o 20,3 proc. niższe niż rok wcześniej.
    • Obniżka VAT do 8 proc., niższa akcyza i ceny maksymalne złagodziły skutki szoku dla kierowców, ale nie usunęły jego rynkowych przyczyn – dlatego spadek notowań ropy nie musi natychmiast przełożyć się na proporcjonalnie tańsze tankowanie.

    Ceny paliw nie tylko w Polsce, ale i na świecie są w znacznej mierze pochodną sytuacji na rynkach międzynarodowych. Polska pozostaje importerem ropy, a surowiec i gotowe produkty paliwowe są przedmiotem obrotu na rynku europejskim. Krajowe ceny benzyny i oleju napędowego odzwierciedlają więc nie tylko koszty polskich rafinerii, lecz również cenę, po której paliwo można pozyskać na rynku regionalnym. Publikowany przez Komisję Europejską „Weekly Oil Bulletin” pozwala porównywać ceny w państwach UE z podatkami i bez nich, a tym samym oddzielić wpływ rynku od krajowych obciążeń fiskalnych[1].

    W kontekście cen na stacjach kluczowe znaczenie mają notowania gotowej benzyny i oleju napędowego oraz tzw. crack spread, czyli różnica między ceną produktu rafineryjnego a ceną surowca. W kwietniu światowy przerób ropy był o około 7,3 mln baryłek dziennie niższy niż przed eskalacją kryzysu. Wynikało to z ograniczenia dostaw do rafinerii azjatyckich, wiosennych remontów oraz zakłóceń pracy zakładów na Bliskim Wschodzie i w Rosji. Mniejsza dostępność gotowych paliw powodowała, że ich ceny i marże rafineryjne rosły szybciej niż cena ropy[2]. Warto przy tym podkreślić, że marża rafineryjna nie jest parametrem swobodnie kształtowanym przez uczestników rynku, lecz wynika z relacji między notowaniami ropy a cenami gotowych paliw na rynkach światowych. Innymi słowy, o cenie paliwa na stacji decyduje nie tylko sama ropa, ale też to, ile kosztuje wyprodukowana już benzyna lub diesel, a także ich dostępność na rynku.

    Zależność tę dobrze obrazują dane dotyczące benzyny w Europie Północno-Zachodniej. Według IEA jej cena hurtowa w formule CIF ARA wzrosła z 78,46 USD za baryłkę w lutym do 122,12 USD w kwietniu, a więc o około 56 proc.[3]. Raporty OPEC pokazują następnie wzrost crack spreadu benzyny w Rotterdamie z 6,71 USD za baryłkę w kwietniu do 29,81 USD w maju. OPEC wiązał to z sezonowym wzrostem popytu, poprawą możliwości eksportu oraz spadkiem zapasów w rejonie Amsterdam–Rotterdam–Antwerpia. W maju zapasy produktów naftowych w tym regionie były o 20,3 proc. niższe niż rok wcześniej, a benzyna odpowiadała za 45,5 proc. ich miesięcznego spadku[4]. Oznacza to, że wzrost cen benzyny w Europie wynikał między innymi z ograniczonej dostępności gotowego paliwa, niskich zapasów i sezonowego wzrostu popytu, co znacząco podbiło marże rafineryjne.

    Oczywiście nie bez znaczenia w kontekście kosztu zakupu paliw jest cena ropy, odnoszona w Europie przede wszystkim do notowań Brent. Oddziałują na nią światowy popyt i podaż, decyzje OPEC+, wydobycie w państwach spoza OPEC+, poziom zapasów oraz perspektywy gospodarcze. OPEC prognozuje, że w 2026 r. światowy popyt wzrośnie o około 0,8 mln baryłek dziennie, niemal wyłącznie za sprawą państw spoza OECD[5]. Oznacza to rosnące znaczenie zapotrzebowania dużych gospodarek azjatyckich.

    Pierwsza połowa 2026 r. charakteryzowała się wyjątkową zmiennością. Średnie notowania ICE Brent były o 21,96 USD za baryłkę, czyli o 33,5 proc., wyższe niż w drugim półroczu 2025 r. W czerwcu cena spadła jednak względem maja o 19,28 USD – do średnio 84,43 USD za baryłkę[6]. NBP wskazuje, że mimo tej korekty średnia cena Brent w czerwcu pozostawała o 25 proc. wyższa niż w lutym i o 24 proc. wyższa niż rok wcześniej[7]. Czerwcowa miesięczna korekta nie zmieniła faktu, że ropa pozostawała wyraźnie droższa niż przed eskalacją napięć na rynku.

    Istotnym źródłem zmienności były konflikty zbrojne i ryzyko zakłócenia transportu przez cieśninę Ormuz, Morze Czerwone oraz Kanał Sueski. Nawet bez całkowitego wstrzymania dostaw rosną wtedy koszty frachtu, ubezpieczeń i pozyskania ładunków zastępczych. Według IEA zakłócenia dostaw z Bliskiego Wschodu podniosły w kwietniu cenę North Sea Dated o około 16,50 USD względem marca – do średnio 120,36 USD za baryłkę. Koszty transportu tankowcami pozostawały natomiast wyraźnie powyżej poziomów sprzed kryzysu z powodu wydłużenia tras i większego wykorzystania dostaw z basenu Atlantyku[8]. W praktyce oznaczało to, że napięcia geopolityczne podbijały ceny ropy i paliw także wtedy, gdy same dostawy nie zostały całkowicie przerwane.

    Jak wspomniano wcześniej, znaczenie ma także sezonowość. Wiosenne remonty ograniczają produkcję, natomiast początek wakacji zwiększa popyt na benzynę. IEA odnotowała, że od 27 lutego do 4 maja detaliczne ceny benzyny wzrosły o około 40 proc. w Stanach Zjednoczonych oraz o 15–20 proc. w Niemczech i Wielkiej Brytanii[9]. OPEC wskazywał z kolei na wpływ przejścia na benzynę letnią i rozpoczęcia sezonu intensywnych podróży samochodowych[10].

    Dla Polski ważny jest również kurs USD/PLN, ponieważ ropa i produkty paliwowe są wyceniane głównie w dolarach. Osłabienie złotego zwiększa ich koszt, nawet przy stabilnej cenie dolarowej, natomiast umocnienie złotego może częściowo amortyzować wzrost notowań. Do ceny hurtowej dochodzą koszty przerobu, transportu, magazynowania, zapasów obowiązkowych i biokomponentów, a także marże i podatki.

    Standardowa akcyza wynosi 1 529 zł za 1000 litrów benzyny oraz 1 160 zł za 1000 litrów oleju napędowego[11]. Wiosną 2026 r. czasowo obniżono VAT na paliwa z 23 do 8 proc., zmniejszono akcyzę i wprowadzono ceny maksymalne[12]. Instrumenty te ograniczyły skutki szoku dla kierowców, ale nie usunęły jego rynkowych przyczyn.

    Ceny paliw w Polsce należy zatem oceniać łącznie przez pryzmat notowań ropy i gotowych produktów, kursu dolara, dostępności rafinerii, zapasów, transportu, sezonowego popytu, konkurencji oraz podatków. Spadek ceny baryłki nie musi prowadzić do natychmiastowej i proporcjonalnej obniżki na stacjach, jeżeli jednocześnie rosną ceny benzyny w europejskim hurcie, marże rafineryjne lub kurs USD/PLN.

    [1] Komisja Europejska, Weekly Oil Bulletin, https://energy.ec.europa.eu/data-and-analysis/weekly-oil-bulletin_en.

    [2] OPEC, Monthly Oil Market Report – July 2026, s. v; IEA, Oil Market Report – May 2026, s. 34–35.

    [3] Obliczenie własne na podstawie: IEA, Oil Market Report – May 2026, s. 42.

    [4] OPEC, Monthly Oil Market Report – May 2026, s. 56–57; OPEC, Monthly Oil Market Report – June 2026, s. 54, 56–57.

    [5] OPEC, Monthly Oil Market Report – July 2026, s. 31.

    [6] Tamże, s. v oraz 1–3.

    [7] NBP, Raport o inflacji – lipiec 2026 r., komentarz do wykresu 1.8, https://nbp.pl/wp-content/uploads/2026/07/Raport-o-inflacji-PL-lipiec-2026-PL.pdf.

    [8] IEA, Oil Market Report – May 2026, s. 60 oraz 68–69, https://iea.blob.core.windows.net/assets/2b89a47b-34a2-40e0-90ff-68f7ccd80715/-13MAY2026__OilMarketReport_publicversion.pdf.

    [9] IEA, Oil Market Report – May 2026, s. 8–9.

    [10] OPEC, Monthly Oil Market Report – July 2026, s. v.

    [11] Ministerstwo Finansów, Stawki podatkowe, https://www.podatki.gov.pl/akcyza/stawki-podatkowe.

    [12] Ministerstwo Finansów, Rząd uruchomił pakiet podatkowy obniżający ceny paliw, 31 marca 2026 r., https://www.gov.pl/web/finanse/rzad-uruchomil-pakiet-podatkowy-obnizajacy-ceny-paliw.

    Zobacz: Komentarz ZPP: To światowy rynek, nie stacje paliw, dyktuje ceny benzyny i oleju napędowego w Polsce

    Od 1 sierpnia stanowisko Członka Zarządu ZPP obejmie Marcin Wiktorowicz

    Od 1 sierpnia stanowisko Członka Zarządu ZPP obejmie Marcin Wiktorowicz.

    Marcin Wiktorowicz jest menedżerem z ponad 20-letnim doświadczeniem międzynarodowym w obszarze zarządzania biznesem, finansów, regulacji i Public Affairs. Pełnił funkcje członka zarządów, CFO oraz Dyrektora ds. Prawnych, Regulacyjnych i Korporacyjnych w strukturach korporacyjnych na poziomie krajowym i międzynarodowym w firmach PWC i British American Tobacco. Łączy ekspertyzę finansową (dyplom FCCA) z doświadczeniem w kształtowaniu otoczenia regulacyjnego, prowadzeniu kampanii rzecznictwa biznesowego oraz budowaniu dialogu z administracją publiczną, instytucjami UE i kluczowymi interesariuszami.

    W swojej karierze kierował międzynarodowymi zespołami i kampaniami komunikacyjnymi i regulacyjnymi realizowanymi na wielu rynkach, wspierając organizacje w ocenie wpływu regulacji, zarządzaniu ryzykiem oraz przekładaniu zmian legislacyjnych na praktyczne decyzje biznesowe.

     

    Dla członków ZPP

    Nasze strony

    Subskrybuj nasze newslettery