• PL
  • EN
  • szukaj

    Aktualności

    Komentarz ZPP w sprawie planów pełnego oskładkowania umów zlecenia – rynek pracy naturalnie dąży do elastyczności, nie powinniśmy działać wbrew temu trendowi



    Warszawa, 1 lutego 2022 r. 

     

    Komentarz ZPP w sprawie planów pełnego oskładkowania umów zlecenia – rynek pracy naturalnie dąży do elastyczności, nie powinniśmy działać wbrew temu trendowi

     

    Ministerstwo Rodziny i Polityki Społecznej zaprezentowało projekt Krajowego Planu Działań na rzecz Zatrudnienia na 2022 r. (program rządowy), który został przekazany do konsultacji społecznych. Dokument będzie przedmiotem bardziej szczegółowego stanowiska ZPP, jednak już w tej chwili pragniemy zwrócić uwagę na jedną z propozycji w nim przedstawionych, tzn. objęcie wszystkich umów zlecenia składkami na ubezpieczenia społeczne, niezależnie od osiąganych przychodów oraz zniesienie zasady opłacania składki na ubezpieczenia społeczne z umowy cywilnoprawnej zlecenia do wysokości najniższego wynagrodzenia. Co to oznacza w praktyce?

    W obecnym stanie prawnym, na podstawie art. 6 ust. 1 pkt 4) i 12 ust. 1 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych oraz art. art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych umowy zlecenia podlegają obowiązkowemu ubezpieczeniu emerytalnemu, rentowemu, wypadkowemu oraz zdrowotnemu. Zleceniobiorcy mogą również dobrowolnie przystąpić do ubezpieczenia chorobowego. Istnieje jednak pewien wyjątek przewidziany w art. 9 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, który przedstawia sytuacje, w których mamy do czynienia z tak zwanym zbiegiem tytułów do ubezpieczenia. Ujmując tę problematykę skrótowo, jeśli zleceniobiorca posiada inny tytuł ubezpieczenia w postaci np. umowy o pracę (bądź innej umowy zlecenia), z której uzyskuje co najmniej minimalne wynagrodzenie, to z tytułu kolejnej umowy zlecenia ubezpieczenia społeczne nie są dla niego obowiązkowe. Obowiązkowa pozostaje jedynie składka zdrowotna. Oznacza to, że osoby, które np. są zatrudnione na podstawie umowy o pracę z wynagrodzeniem odpowiadającym co najmniej wysokości minimalnego, mogą dodatkowo „dorabiać” u zleceniodawców innych niż ich pracodawca, a od wynagrodzenia z tego tytułu nie muszą płacić składek na ubezpieczenia społeczne. W takim przypadku wynagrodzenie netto będzie oczywiście wyższe. Jeśli natomiast dana osoba chce podlegać ubezpieczeniu społecznemu również w takim przypadku, to może podjąć taką dobrowolną decyzję.

    Ministerstwo Rodziny i Polityki Społecznej inspirowane zaleceniami organów UE podnosi, że w Polsce istnieje problem segmentacji rynku i powinniśmy dążyć do promowania trwałych form zatrudnienia – w domyśle umów o pracę. W związku z powyższym planowane jest usunięcie preferencji składkowych dla umów zlecenia i w praktyce zrównanie ich z umowami o pracę. Warto jednak zauważyć, że również Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej publikuje dane dotyczące stopy bezrobocia rejestrowanego zgodnie z którymi w grudniu 2021 r. wynosiło ono 5,4%[1] i było jedno z najniższych w Europie[2]. Powstaje zatem pytanie, czy walka z umowami cywilnymi w obecnych realiach ma sens? Z pewnością przyniesie ona dodatkowe wpływy do budżetu państwa, ale nie należy się spodziewać, by były one bardzo wysokie. Walka ta jednocześnie doprowadzi do pogorszenia sytuacji zleceniobiorców, co ma „zachęcić” ich do przechodzenia na umowy o pracę. Warto jednak zauważyć, że już od początku roku znaczna część zleceniobiorców musi mierzyć się z trudną sytuacją (i często niższym wynagrodzeniem) wynikającą z regulacji Polskiego Ładu. Tym bardziej wziąwszy to pod uwagę, zdrowy rynek pracy, na którym pozycja negocjacyjna pracownika jest wysoka, a bezrobocie jest niskie, nie potrzebuje ścisłej regulacji formalnoprawnej, a nawet regulacje tego rodzaju mogą być niekorzystne dla samych pracowników.

    W projekcie Krajowego Planu Działań na Rzecz Zatrudnienia czytamy między innymi, że „Upowszechnienie elastycznych form zatrudnienia nie musi się wiązać z istnieniem wyłączających tytułów do ubezpieczeń społecznych. Dowolność zawierania umów każdego typu lub wykonywanej aktywności zawodowej może iść w parze z  pełnym ich oskładkowaniem. Takie rozwiązanie gwarantowałoby zatrudnionym wyższe emerytury oraz pełniejszą ochronę, bez ingerencji w elastyczność zatrudnienia, która jest istotna dla zatrudniającego.”. Raz jeszcze podkreślamy, że ubezpieczenie społeczne z tytułu umowy zlecenia przestaje być obowiązkowe dopiero po spełnieniu warunku odprowadzania ubezpieczenia społecznego z innego tytułu, z którego zleceniobiorca otrzymuje co najmniej minimalne wynagrodzenie. Jeśli natomiast warunek ten jest spełniony, to decyzja o tym, czy zleceniobiorca chce podlegać ubezpieczeniu od umowy zlecenia pozostaje w rękach zleceniobiorcy i może on przystąpić do ubezpieczenia dobrowolnie.

    Wprowadzenie zmian w zakresie odprowadzania składek na ubezpieczenie społeczne od umów zlecenia może nieść ze sobą jeszcze jedno, istotne ryzyko. Wiele osób, dla których umowy cywilnoprawne są dodatkowym zajęciem może zostać zniechęcona do podejmowania tego rodzaju aktywności zawodowej z powodu zmniejszenia kwoty netto, jaką mieli by uzyskiwać z tego tytułu. W sytuacji niedostatecznej podaży pracowników na rynku, którą obserwujemy od dłuższego czasu w naszym kraju, rozwiązanie takie może doprowadzić do pogłębienia problemu.

    ***

    [1] https://www.prawo.pl/kadry/bezrobocie-rejestrowane-w-grudniu-2021-r-szacunki-mrips,512697.html (dostęp na dzień 27 stycznia 2022 r.)

    [2] https://forsal.pl/gospodarka/bezrobocie/artykuly/8305151,bezrobocie-polska-ue-dane-eurostatu-pazdziernik-2021.html (dostęp na dzień 27 stycznia 2022 r.)

     

    Zobacz: 01.02.2022 Komentarz ZPP w sprawie planów pełnego oskładkowania umów zlecenia – rynek pracy naturalnie dąży do elastyczności, nie powinniśmy działać wbrew temu trendowi

    Najnowsze artykuły

    Stanowisko ZPP do projektu ustawy o zmianie ustawy o opodatkowaniu wyrównawczym jednostek składowych grup międzynarodowych i krajowych (UC90)

    Związek Przedsiębiorców i Pracodawców (ZPP) co do zasady popiera cel projektu ustawy o zmianie ustawy o opodatkowaniu wyrównawczym jednostek składowych grup międzynarodowych i krajowych (UC90), jakim jest dostosowanie polskich przepisów do wymogów wynikających z Dyrektywy Rady (UE) 2022/2523 z dnia 14 grudnia 2022 r. oraz aktualnych wytycznych OECD dotyczących globalnego minimalnego poziomu opodatkowania (Pillar 2 / GloBE). W naszym przekonaniu dążenie do ograniczenia nadmiernych obciążeń administracyjnych dla grup kapitałowych to słuszny kierunek. Równocześnie czujemy się jednak w obowiązku wskazać kilka pól, na których dyskutowany akt prawny wymaga korekt i uzupełnień.

    Dlaczego mikroprzedsiębiorcy nie są problemem polskiej gospodarki? – mity i fakty

    W debacie o polskiej gospodarce coraz częściej pojawia się uproszczony podział. Z jednej strony „poważny biznes” – duże, produktywne firmy, z drugiej zaś mikroprzedsiębiorcy wrzucani do jednego worka z etykietą „Januszy biznesu”.

    ZPP – Przegląd Unijnego Aktu Przyspieszenia Przemysłu (Industrial Accelerator Act)

    Akt o Przyspieszeniu Przemysłu (IAA, pierwotnie Industrial Decarbonisation Accelerator Act) został po raz pierwszy przedstawiony w „Competitiveness Compass” w styczniu 2025 r. Jego celem jest przeciwdziałanie spadkowi znaczenia sektora produkcyjnego w Europie. W tym celu IAA ma przyspieszyć procesy uzyskiwania pozwoleń dla projektów produkcyjnych, wprowadzić mechanizmy preferencyjne dla produktów wytwarzanych w Europie oraz produktów niskoemisyjnych, a także ułatwić dostęp do jednolitego rynku. Wszystko to ma zmniejszyć ryzyko strategicznych zależności, tworzyć nowe miejsca pracy i w efekcie zapewnić, aby wartość produkcji w UE osiągnęła 20% PKB do 2035 roku.

    Dla członków ZPP

    Nasze strony

    Subskrybuj nasze newslettery