• PL
  • EN
  • szukaj

    Stanowisko ZPP do projektu ustawy o zmianie ustawy o podatku akcyzowym oraz ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (UD418)

    Warszawa, 15.07.2026

    Stanowisko ZPP do projektu ustawy o zmianie ustawy o podatku akcyzowym oraz ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (UD418)

     

    • Związek Przedsiębiorców i Pracodawców (ZPP) krytycznie ocenia przedstawiony przez Ministerstwo Finansów projekt UD418 proponujący gwałtowną podwyżkę akcyzy na alkohol. Zamiast tego opowiadamy się za pozostaniem przy ustaleniach z mapy akcyzowej z 2021 r.
    • Stabilna i przewidywalna polityka podatkowa oraz respektowanie odpowiednio długiego vacatio legis są fundamentalne dla budowania zaufania przedsiębiorców do państwa.
    • W sytuacji spadającej konsumpcji alkoholu i kurczącego się rynku piwa dodatkowe, skokowe podwyżki akcyzy są nieproporcjonalne i mogą pogłębić problemy branży, nie przynosząc zakładanych efektów fiskalnych.
    • Wysokie opodatkowanie piwa osłabia konkurencyjność polskich producentów względem państw sąsiednich, sprzyja rozwojowi turystyki zakupowej oraz ogranicza potencjał krajowej gospodarki.
    • Przewidywalny, stopniowy wzrost akcyzy to właściwy instrument realizowania celów zdrowia publicznego, takich jak ograniczanie spożycia alkoholu. Polskie państwo powinno przy nim pozostać, zamiast podejmować chaotyczne działania ukierunkowane na doraźne łatanie dziury budżetowej.


    Związek Przedsiębiorców i Pracodawców (ZPP) z dezaprobatą odnosi się do przedstawionego w czerwcu b.r. projektu ustawy o zmianie ustawy o podatku akcyzowym oraz ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (UD418), który w naszym przekonaniu stanowi kolejną próbę załatania dziury budżetowej kosztem przedsiębiorców. Podobnie jak w przypadku analogicznych planów z jesieni 2025 r., zawetowanych potem przez prezydenta Nawrockiego, ustawodawca proponuje, by realizować godne pochwały cele – takie jak poprawa zdrowia publicznego poprzez zmniejszenie konsumpcji alkoholu – za pośrednictwem kompletnie nieproporcjonalnych i szkodliwych z perspektywy rodzimych firm środków. Nie ma na to naszej zgody. Dlatego z przyczyn, które opisujemy niżej bardziej szczegółowo, wnioskujemy o porzucenie prac nad nowelizacją i pozostawienie w mocy obowiązującej od 2022 r. mapy akcyzowej.

    W pierwszej kolejności pragniemy podkreślić, że pozostanie przy tych ustaleniach zapewni przewidywalność oraz zgodność z zasadą pewności prawa. Planując długoterminowo i działając w ramach określonych okresów rozliczeniowych, przedsiębiorcy powinni być informowani o zmianach z odpowiednim wyprzedzeniem. Wieloletni plan stopniowego wzrostu akcyzy, taki jak ten uchwalony w roku 2021, wydaje się ku temu właściwym narzędziem. Za równie istotne uważamy przy tym zawarte w umowie koalicyjnej oraz wielokrotnie zapowiadane przez rządzących w wystąpieniach publicznych przynajmniej sześciomiesięczne vacatio legis w przypadku nowych przepisów podatkowych.

    Po drugie, naszym zdaniem autorzy projektu całkowicie pominęli kontekst, w jakim powstaje antyalkoholowe prawo. Chociaż zgadzamy się, że w interesie państwa powinno być ograniczanie spożycia alkoholu przez obywateli, w czym swój udział może mieć także legislacja, to jednocześnie dostrzegamy potrzebę wdrażania zrównoważonych rozwiązań, które nie zagrażają całym branżom. Z pewnością nie można tak powiedzieć o zaproponowanych korektach – postulowana podwyżka akcyzy jest 4-krotnie wyższa, niż wynikałoby to z dzisiejszych przepisów, co w praktyce oznacza jednorazowy wzrost o ponad 20%. Tak gwałtowny skok trudno uzasadnić szacowaną na 3% inflacją; aberracją wydają się też tłumaczenia Ministerstwa o wpływie wojny na Ukrainie i pandemii. Oba czynniki przyczyniły się bowiem do zwiększenia kosztów energii i surowców – kluczowych składowych odpowiadających za cenę piwa. Przytoczone argumenty jawią się wobec tego jako wspierające raczej pomysł obniżki, a nie podwyżki stawki.

    Ponadto, jak zostało już wyżej zarysowane, do próby reformy dochodzi w bardzo konkretnym momencie, co również powinno zostać uwzględnione przez osoby ją projektujące. Pomimo, że według OECD dostępność ekonomiczna alkoholu – czyli ilość alkoholu, jaką można kupić za przeciętne wynagrodzenie – w ciągu ostatnich dwóch dekad wzrosła w Polsce dwuipółkrotnie, to równocześnie coraz mniej osób z takiej możliwości korzysta. [1] Spożycie czystego alkoholu na głowę spadło nad Wisłą o blisko litr w latach 2019-2024. [2] Na podstawie dostępnych danych szacuje się, że w 2025 roku trend się utrzymał – tylko w przypadku piwa odnotowano zmniejszenie wydatków i wolumenu sprzedaży na poziomie kolejno 4,5 i 6,2%. [3] Przeczy to narracji, jakoby problem z konsumpcją się pogłębiał, malując przy tym obraz sektora, który radzi sobie na rynku coraz gorzej.

    Tym bardziej jako niezrozumiałą postrzegamy zawartą w innych projektach Ministerstwa Finansów czy inicjatywach legislacyjnych klubów Lewicy i Polski 2050 intencję ograniczania dostępności i podnoszenia cen piw bezalkoholowych, czyli jedynej rosnącej kategorii w tym sektorze. Stanowiące dziś 8% rynku wyroby [4] bezdyskusyjnie realizują zawartą w ust. 1 art. 1 ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi misję redukcji szkód związanych ze spożyciem alkoholu.

    Chociaż ustawodawca zapewnia, że przy omawianej nowelizacji przyświecają mu te same cele, to w naszej ocenie prymat nad nimi ma spodziewany efekt fiskalny. Patrząc jednak na statystyki z ostatnich lat dochodzimy do wniosku, że jego nadzieje mogą okazać się płonne. Mimo, że w latach 2019-2025 stawka podatku akcyzowego od piwa wzrosła łącznie o 40%, to wpływy budżetowe z tego tytułu zwiększyły się tylko z 3,35 mld do 3,73 mld, czyli o 11,6%. Biorąc pod uwagę wyżej opisane trendy dotyczące malejącej sprzedaży i konsumpcji, można przypuszczać, że podniesienie cen tylko je wzmocni. W rezultacie przedsiębiorcy ucierpią, a dochody państwa niekoniecznie staną się wyższe. To ryzyko, którego z naszej perspektywy nie warto podejmować – nawet jeśli pozyskane środki zgodnie z zapowiedziami faktycznie zasilą wyłącznie Narodowy Fundusz Zdrowia (NFZ), to w obliczu aktualnie trwającej w kraju debaty można mieć uzasadnione obawy, czy finalnie zostaną one wykorzystane w sposób efektywny.

    Dodatkowo, kolejna podwyżka ujemnie wpłynie na polską konkurencyjność. Już teraz rodzima stawka akcyzy od piwa wynosi 3,5 razy tyle, co poziom minimalny określony w dyrektywie, oraz jest wyższa niż w 14 krajach UE, w tym w państwach ościennych znanych z dobrze rozwiniętego przemysłu piwowarskiego, takich jak Czechy, Niemcy i Słowacja. Na każdym z tych rynków piwo jest tańsze niż nad Wisłą, w związku z czym zaczyna kwitnąć turystyka zakupowa. [5] Dalsze realizowanie nieprzewidywalnej i charakteryzującej się gwałtownymi, skokowymi zmianami polityki akcyzowej tylko będzie nasilać występowanie tego zjawiska. W efekcie na produkcji złocistego trunku będą korzystali nasi sąsiedzi, podczas gdy z konsumpcją i jej skutkami będziemy mierzyć się w Polsce, która równocześnie straci na osłabieniu lokalnego potencjału produkcyjnego.

    Tymczasem warto przypomnieć o tym, że browarnictwo to istotna część polskiej gospodarki, odpowiadająca za 0,56% krajowego PKB i wnosząca do budżetu w formie podatków CIT, PIT, VAT i akcyzy aż 18 mld złotych rocznie. To także sektor łączący w swoim łańcuchu bardzo różnorodne branże – w tym producentów rolnych, wytwórców opakowań, dystrybutorów, detalistów i właścicieli lokali gastronomicznych – zatrudniający łącznie blisko 85 tysięcy osób. Mając na uwadze, że tylko w latach 2020-2024 takich miejsc pracy ubyło 30 tysięcy, a wśród pogłębiających się trendów wyróżnia się spadek konsumpcji, generowany m.in. przez coraz zdrowsze nawyki zdrowotne naszych rodaków, można spodziewać się, że rynek piwa będzie się dalej kurczył. To jednak m.in. od państwa zależy, jak wiele zakładów zostanie zamkniętych, a ludzi zwolnionych. Rozłożone na lata umiarkowane podwyżki akcyzy mogą bowiem stworzyć producentom realną szansę na adaptację do nowych realiów, np. poprzez zmianę oferty produktowej przy zachowaniu łańcucha wartości i pozostawieniu funkcjonujących hal produkcyjnych w mocy. Zyskaliby na tym nie tylko przedsiębiorcy, ale też budżet, który z dużym prawdopodobieństwem dzięki temu uniknąłby znaczących ubytków.  

    Uwzględniając ten kontekst oraz takie dodatkowe czynniki jak wyzwania wynikające z wdrożenia systemu kaucyjnego, apelujemy o pozostawienie skali podwyżki akcyzy w styczniu 2027 roku na zaplanowanym poziomie 5% i tym samym niekontynuowanie prac nad projektem zawartym we wpisie UD418.

    Reasumując, raz jeszcze podkreślamy, że przewidywalny i stopniowy wzrost stawek akcyzy to skuteczny instrument polityki zdrowotnej. Dostrzegamy, że faktycznie pomaga on ograniczać spożycie alkoholu, nie generując przy tym gwałtownych skutków dla piwowarstwa i sektorów z nim powiązanych. Dlatego sprzeciwiamy się propozycji znaczącej podwyżki z projektu UD418, która zamiast proporcjonalnie zwiększyć zyski dla budżetu i zdrowia publicznego, może stworzyć egzystencjalne ryzyko dla branży oraz ugodzić w konkurencyjność Polski, wcale nie poprawiając przy tym trudnej sytuacji fiskalnej kraju. Pozostanie przy ustaleniach z mapy akcyzowej z 2021 r. to rozwiązanie umiarkowane oraz maksymalizujące korzyści zarówno dla państwa, jak i obywateli oraz biznesu prywatnego. W związku z tym wnosimy o całkowitą rezygnację z dalszego procedowania przedmiotowych przepisów.

    ***

    [1]https://www.oecd.org/en/publications/oecd-economic-surveys-poland-2025_483d3bb9-en.html

    [2]https://kcpu.gov.pl/wp-content/uploads/2025/09/Spozycie-napojow-alkoholowych2024.pdf

    [3]https://businessinsider.com.pl/wiadomosci/trudny-okres-rynku-alkoholi-w-polsce-spadek-sprzedazy-w-prawie-kazdej-kategorii/yb8hxj3

    [4] https://www.browary-polskie.pl/zerowki-zmieniaja-rynek-piwa-rewolucja-00-trwa/

    [5]https://www.portalspozywczy.pl/alkohole-uzywki/wiadomosci/powrot-do-lat-90-polacy-zaczynaja-szturmowac-slowackie-sklepy,280088.html

    Zobacz: Stanowisko ZPP do projektu ustawy o zmianie ustawy o podatku akcyzowym oraz ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (UD418)

    Stanowisko ZPP do projektu ustawy o zmianie ustawy o zdrowiu publicznym (UD417)

    Warszawa, 14.07.2026

    Stanowisko ZPP do projektu ustawy o zmianie ustawy o zdrowiu publicznym (UD417)

     

    • Związek Przedsiębiorców i Pracodawców (ZPP) wzywa do odrzucenia w całości projektu ustawy UD147. W naszej ocenie decyzja o jego przyjęciu została podjęta w oderwaniu od aktualnej sytuacji społeczno-gospodarczej oraz bez rzetelnej analizy skutków regulacji.
    • Proponowane podwyższenie i rozszerzenie opłaty od środków spożywczych ma przede wszystkim charakter fiskalny. Tymczasem nie dowiedziono skuteczności podobnych, wdrożonych w przeszłości rozwiązań na polu poprawy zdrowia publicznego.

    • Projekt niesie za sobą szereg niekorzystnych skutków gospodarczych, w tym wzrost cen, ograniczenie sprzedaży, spadek zatrudnienia, rozwój szarej strefy oraz pogorszenie konkurencyjności polskich przedsiębiorstw. Jego wejście w życie uderzy też w krajowe sadownictwo, przetwórstwo owocowo-warzywne, branżę cukierniczą oraz producentów suplementów diety.

    • Zwracamy uwagę, że wpływy z opłaty cukrowej wbrew zapowiedziom zasiliły ogólny budżet na zdrowie, zamiast zostać wydane na celowane świadczenia. Ponadto, nie podjęto inicjatyw edukacyjnych i profilaktycznych, które powinny stanowić fundament polityki zdrowotnej.

    • Kolejna zmiana zasad opodatkowania podważy zaufanie przedsiębiorców do państwa, zniechęci do inwestycji w reformulację produktów oraz nałoży dodatkowe obciążenia na branżę, która i tak mierzy się dziś z wieloma wyzwaniami, takimi jak wdrożenie systemu kaucyjnego oraz nadciągające przepisy dotyczące Rozszerzonej Odpowiedzialności Producenta (ROP).

    Związek Przedsiębiorców i Pracodawców (ZPP) krytycznie odnosi się do przedstawionego w czerwcu b.r. przez Ministra Finansów i Gospodarki projektu ustawy o zmianie ustawy o zdrowiu publicznym (UD417), który przewiduje istotne podwyższenie stawek opłaty od środków spożywczych oraz rozszerzenie jej zakresu na kolejne kategorie produktów. W naszej ocenie przedłożona do konsultacji publicznych propozycja nie tylko nie spełnia standardów racjonalnej legislacji, ale też nie została oparta na rzetelnej analizie skutków regulacji. Ponadto, stoimy na stanowisku, że zawarte w niej rozwiązania są nieadekwatne i nieproporcjonalne do zakładanych celów zdrowotnych. W związku z tym wzywamy do odrzucenia projektu i poprzedzenia jakichkolwiek dalszych decyzji o zaostrzeniu kompleksową analizą.

    W pierwszej kolejności pragniemy podkreślić, że postulowane zmiany mają przede wszystkim charakter fiskalny. Choć z uzasadnienia projektu jasno wynika, że dodatkowe wpływy z daniny mają zwiększyć finansowanie Narodowego Funduszu Zdrowia (NFZ), to jednocześnie próżno w nim szukać jakichkolwiek przekonujących dowodów potwierdzających, że następna podwyżka faktycznie przyczyni się do poprawy zdrowia publicznego. Dość wspomnieć, że dotychczasowe doświadczenia z omawianym podatkiem raczej podważają jego skuteczność na tym polu.

    Po pierwsze, jak do tej pory dochody państwa z opłaty cukrowej utrzymują się poniżej zakładanego poziomu. Równocześnie spadła liczba jej płatników, co może być sygnałem ograniczania produkcji lub wycofywania się części przedsiębiorstw z rynku. W obliczu tych trendów sensowne wydaje się założenie, że kolejne podniesienie stawek pociągnie za sobą spadek sprzedaży i zmniejszenie zatrudnienia, które z kolei przełożą się na niższe wpływy z VAT, CIT i PIT. Realnymi konsekwencjami mogą być także wzrost częstotliwości zakupów transgranicznych oraz rozwój szarej strefy.

    Po drugie, czujemy się w obowiązku zaznaczyć, że środki z dyskutowanej daniny nie były dotąd wydatkowane w sposób przejrzysty i zgodny z przyjętymi zamierzeniami. Warto przypomnieć, że pieniądze te miały wspierać profilaktykę i leczenie chorób związanych z niewłaściwymi zachowaniami zdrowotnymi. Jak jednak pokazał opublikowany w marcu 2025 r. raport NIK, zamiast na konkretne i celowane działania zawarte w ustawie o zdrowiu publicznym ostatecznie przeznaczono je na finansowanie ogółu świadczeń. Dodatkowo, trudno znaleźć przykłady realizacji wielokrotnie zapowiadanych przez decydentów inicjatyw o charakterze edukacyjnym czy prewencyjnym, mogącym korzystnie wpłynąć na wybory żywieniowe Polaków. Dlatego w sytuacji wątpliwej pożyteczności już obowiązujących przepisów i funkcjonujących przedsięwzięć apelujemy do resortu finansów o większą powściągliwość w projektowaniu nowych. Najpierw powinno dojść do ewaluacji dotychczas prowadzonej polityki prozdrowotnej. Jej wyniki powinny potem transparentnie zostać zaprezentowane opinii publicznej.

    Następnie chcemy jako ZPP zauważyć, że projekt jawi się jako nieproporcjonalny do polskich warunków społeczno-gospodarczych. Wynosząca 1,80 zł/l (około 0,42 euro/l) maksymalna zaproponowana stawka byłaby jedną z najwyższych w Europie w relacji do poziomu dochodów gospodarstw domowych, przewyższając wartości notowane w krajach o znacznie wyższej sile nabywczej konsumentów, takich jak Irlandia czy Francja. Oznacza to, że rzeczywisty ciężar ekonomiczny regulacji będzie wyższy niż dla obywateli wymienionych państw. Bezpośrednio odbije się to na cenach detalicznych napojów, co podniesie presję inflacyjną i w największym stopniu obciąży najbiedniejszych.

    Nie będzie to jedyny dotkliwy gospodarczy skutek dalszego procedowania projektu. Jako organizacja zabiegająca o warunki sprzyjające prowadzeniu biznesu nie możemy nie wyrazić zaniepokojenia potencjalnym negatywnym wpływem regulacji na konkurencyjność polskiej gospodarki. Przykładowo, rozszerzenie opłaty na napoje z dodatkiem soku niechybnie ograniczy popyt na krajowe owoce, co w oczywisty sposób uderzy w sektor sadowniczy i przetwórstwo owocowo-warzywne. Trudno w tym przypadku zrozumieć motywację ustawodawcy, który w naszym przekonaniu powinien działać na rzecz produkcji opartej na polskich, a nie zagranicznych surowcach.

    Na podobnej zasadzie musimy dać wyraz naszym obawom o rodzimy sektor cukrowniczy. Wyższe opodatkowanie napojów oraz wynikające z niego spadki sprzedaży oznaczają zmniejszenie zapotrzebowania na cukier produkowany nad Wisłą, co pogorszy sytuację plantatorów buraka cukrowego oraz cukrowni. Raz jeszcze, osłabianie konkurencyjności polskich producentów względem przedsiębiorstw funkcjonujących na innych europejskich rynkach wydaje nam się kontrproduktywne i godzące w żywotne interesy naszych obywateli.

    Co więcej, krytycznie oceniamy też objęcie opłatą produktów, które zostały zreformułowane zgodnie z intencją obowiązujących przepisów. Wiele firm poniosło już znaczące nakłady inwestycyjne na zmianę receptur, modernizację procesów technologicznych oraz rozwój nowych produktów o obniżonej zawartości cukru. Dokonanie zmian w zasadach funkcjonowania systemu po tym, jak odpowiednie wydatki zostały już poczynione, naruszy zasadę pewności i stabilności prawa oraz podważy zaufanie przedsiębiorców do państwa. Z dużym prawdopodobieństwem osłabi również ich motywację do podejmowania przyszłych działań na rzecz rozwijania innowacji.

    Na zakończenie wypada przypomnieć, że branże spożywcza i napojowa już teraz znajdują się pod silną presją regulacyjną wynikającą m.in. z wdrażania systemu kaucyjnego oraz w bliskiej przyszłości także Rozszerzonej Odpowiedzialności Producenta (ROP). Biorąc pod uwagę ten kontekst, pomysł nałożenia na nie kolejnych obciążeń generujących rozległe, wyżej opisane koszty ogólnogospodarcze uznajemy za sprzeczny z zasadami tworzenia prawa gospodarczego i niebezpieczny dla biznesu, w tym zwłaszcza reprezentowanego przez nas sektora MŚP.

    Podsumowując, Związek Przedsiębiorców i Pracodawców wyraża przekonanie, że polityka zdrowia publicznego oprócz filaru fiskalnego powinna opierać się na działaniach edukacyjnych i profilaktycznych. Z kolei wprowadzanie nowych danin, choć pozostaje jednym z jej instrumentów, powinno każdorazowo być poprzedzone rzetelną oceną skuteczności obowiązujących rozwiązań oraz analizą wpływu rozważanych narzędzi. W tym przypadku wydaje się, że obu tych elementów zabrakło, w wyniku czego ustawodawca nie rozważył całego szeregu potencjalnych negatywnych konsekwencji dla różnych sektorów gospodarki. Wobec tego apelujemy o całkowite odrzucenie projektu ustawy i nawiązanie dialogu z pracodawcami w celu rozpoczęcia wspólnego poszukiwania bardziej proporcjonalnych rozwiązań.

    Zobacz: Stanowisko ZPP do projektu ustawy o zmianie ustawy o zdrowiu publicznym (UD417)

    Stanowisko ZPP ws. planów nowelizacji ustawy o systemie kaucyjnym

    Warszawa, 9.07.2026

    Stanowisko ZPP ws. planów nowelizacji ustawy o systemie kaucyjnym

    • Związek Przedsiębiorców i Pracodawców (ZPP) widzi w systemie kaucyjnym narzędzie, które może pomóc zwiększyć poziomy selektywnej zbiórki oraz recyklingu opakowań. Jednocześnie zwracamy jednak uwagę, że realizacja tych celów nie może odbywać się poprzez nieproporcjonalne obciążanie przedsiębiorców dodatkowymi kosztami i obowiązkami.
    • Dalszy rozwój systemu kaucyjnego powinien opierać się na zasadzie proporcjonalności oraz rzetelnej ocenie skutków regulacji, ze szczególnym uwzględnieniem realiów funkcjonowania małych i średnich sklepów.
    • Popieramy przedstawione w ostatnim czasie przez resort środowiska pomysły stworzenia organizacji parasolowej koordynującej system kaucyjny oraz ograniczenia obowiązków administracyjnych dla sklepów nieprowadzących zbiórki. Naszą przychylność zyskała również koncepcja tworzenia alternatywnych punktów odbioru opakowań poza placówkami handlowymi.
    • Równocześnie sprzeciwiamy się przedwczesnemu rozszerzaniu systemu o kolejne frakcje, w tym szkło jednorazowe i kartony po napojach, bez uprzedniego przeprowadzenia rzetelnej analizy skutków dla przedsiębiorców oraz zapewnienia ku temu odpowiedniej infrastruktury.

    Związek Przedsiębiorców i Pracodawców (ZPP) z całą mocą popiera cele, jakie przyświecały ustawodawcy podczas prac nad ustawą wprowadzającą w Polsce system kaucyjny: zwiększenie poziomu selektywnej zbiórki opakowań po napojach, podniesienie poziomu recyklingu i ponownego wykorzystania opakowań, ograniczenie ilości odpadów opakowaniowych trafiających do środowiska, wsparcie budowy gospodarki obiegu zamkniętego (GOZ) czy skłonienie przedsiębiorców do wzięcia odpowiedzialności za zagospodarowanie wprowadzanych przez nich do obiegu opakowań. Nie ulega wątpliwości, że zrealizowaniu tych ambicji będzie sprzyjać wdrożenie szeregu komplementarnych rozwiązań, spośród których szczególną rolę odegra system kaucyjny. Chociaż nie kwestionujemy jego znaczenia w tym procesie, to równocześnie działając w interesie małych i średnich sklepów musimy zaprotestować wobec takich pomysłów rozszerzenia tego mechanizmu, które w nadmierny sposób obciążyłyby przedsiębiorców dodatkowymi obowiązkami, kosztami i ryzykami organizacyjnymi.

    Poniżej w sposób szczegółowy odnosimy się do pojawiających się w przestrzeni publicznej zapowiedzi Ministerstwa Klimatu i Środowiska (MKiŚ) dotyczących planowanych zmian w systemie kaucyjnym.

    W pierwszej kolejności pragniemy podkreślić, że prace nad kolejnymi nowelizacjami ustawy o gospodarce opakowaniami i odpadami opakowaniowymi powinny odbywać się w oparciu o zasadę proporcjonalności oraz realną ocenę skutków regulacji dla przedsiębiorców. Warto w tym kontekście zwrócić uwagę na fakt, że sklepy detaliczne, w tym placówki franczyzowe i supermarkety osiedlowe, nie zostały zaprojektowane jako infrastruktura odpadowa. Ich podstawową funkcją jest sprzedaż produktów, a nie magazynowanie i obsługa dużych strumieni opakowań zwrotnych. Zbieranie zużytych opakowań, czy to w formie manualnej czy z wykorzystaniem urządzeń RVM, to dla jednostek handlu dodatkowe zadania. Stąd przy projektowaniu dalszych zmian w systemie ustawodawca powinien uwzględnić ich ograniczenia, w tym dostępną powierzchnię składowania odpadów, koszty pracy, posiadane zasoby osobowe oraz rosnącą liczbę wymogów regulacyjnych, z jakimi mierzy się dziś sektor handlowy. Jego głos powinien zostać przez ustawodawcę należycie wysłuchany.

    Po drugie, chcemy wyrazić nasze poparcie dla wysuniętej niedawno przez ministrę Anitę Sowińską propozycji utworzenia organizacji parasolowej koordynującej funkcjonowanie systemu kaucyjnego. Wskazujemy przy tym, że taki podmiot powinien stać się rzeczywistym forum współpracy pomiędzy wszystkimi uczestnikami rynku: producentami, operatorami, handlem, recyklerami, samorządami i administracją publiczną.

    W naszej ocenie obecny wielooperatorowy model może prowadzić do rozproszenia standardów, różnych wymogów technicznych, odmiennych zasad raportowania, niespójnych harmonogramów odbioru i różnych rozliczeń. Logiczną odpowiedzią na te bolączki wydaje się centralna koordynacja, która może pomóc uspójnić zasady rozliczeń między sklepami a operatorami oraz zapewnić przejrzyste reguły wymiany danych, sprawną obsługę reklamacji czy transparentny model finansowania kosztów ponoszonych przez sklepy. W naszym przekonaniu prawdopodobieństwo zmaterializowania się takiego scenariusza zwiększy zagwarantowanie realnego udziału przedstawicieli małych i średnich przedsiębiorców w procesie podejmowania decyzji dotyczących dalszego rozwoju systemu.

    Choć co do zasady popieramy postulat utworzenia organizacji parasolowej, to jednocześnie uczulamy, że zakres jej działania oraz kompetencje powinny uprzednio zostać szeroko omówione, np. podczas dedykowanego okrągłego stołu kaucyjnego. Jak do tej pory to operatorzy rozważali utworzenie takiej organizacji parasolowej zrzeszającej operatorów i koordynującej pracę i wymianę danych pomiędzy spółkami operatorskimi. Według ZPP bardziej zasadne byłoby powołanie szerszej organizacji koordynującej funkcjonowanie de facto wielu konkurujących ze sobą systemów kaucyjnych, skupiającej wszystkich kluczowych uczestników rynku, w tym producentów, organizacje i podmioty reprezentujące producentów, jednostki handlu oraz przedstawicieli branży komunalnej (sortownie i centra zliczania).

    Po trzecie, naszą przychylność zyskał także przedstawiony niedawno przez resort środowiska postulat zwolnienia z obowiązku raportowania tych małych sklepów, które nie są punktami zbiórki. Tego rodzaju wymogi nie wnoszą bowiem istotnej wartości do systemu, a generują ryzyko błędów i konieczność zaangażowania pracowników w czynności administracyjne zamiast w obsługę klientów. W związku z tym uważamy, że komunikowana zmiana byłaby zgodna ze wspomnianą już zasadą proporcjonalności i przełożyłaby się na ograniczenie kosztów funkcjonowania systemu bez uszczerbku dla realizowanych przez niego celów środowiskowych. Naszym zdaniem zwolnienie powinno być zapisane w ustawie w sposób jednoznaczny
    i niebudzący wątpliwości interpretacyjnych.

    Po czwarte, widzimy potrzebę rozwijania alternatywnych punktów zbiórki poza placówkami handlowymi. Postrzegamy ten kierunek jako właściwy i przynoszący realne korzyści dla konsumentów, ułatwiający zwrot opakowań oraz potwierdzający regułę powszechności systemu kaucyjnego. Wolnostojące punkty odbioru, zlokalizowane w miejscach dogodnych dla konsumentów – np. na parkingach, targowiskach, centrach przesiadkowych czy osiedlach mieszkaniowych – mogą zwiększyć dostępność systemu, poprawić efektywność logistyczną oraz zmniejszyć presję nakładaną na sklepy. W efekcie te będą mogły w większym stopniu skupić się na prowadzeniu sprzedaży, a w mniejszym na realizowaniu funkcji magazynowo-logistycznej.

    Po piąte, sprzeciwiamy się planom rozszerzenia systemu kaucyjnego o kolejne frakcje opakowaniowe, w tym szkło jednorazowe i kartony po napojach. Próba ich włączenia wymusiłaby bowiem konieczność zbudowania całkowicie nowego systemu zbiórki tych opakowań funkcjonującego równolegle do systemu zbiórki w tzw. „zielonym worku”. W rezultacie, w przypadku opakowań szklanych jednorazowego użytku funkcjonowałyby w Polsce dwa odrębne, równoległe systemy zbiórki.

    W naszym mniemaniu obecny etap funkcjonowania systemu wymaga przede wszystkim stabilizacji organizacyjnej, oceny dotychczasowych skutków dla przedsiębiorców oraz wyciągnięcia wniosków z pierwszych doświadczeń. Tak prędkie wprowadzenie nowych kategorii nie tylko zakłóci te procesy, ale też z dużym prawdopodobieństwem doprowadzi do zwiększenia zobowiązań po stronie handlu, w tym zwłaszcza dla małych podmiotów.

    Z naszej perspektywy w przypadku szkła jednorazowego problemem nie jest sam cel podniesienia poziomu recyklingu tego materiału, ale sposób organizacji zbiórki. Tego rodzaju opakowania charakteryzują się większą masą, podatnością na uszkodzenia oraz wyższymi wymogami dotyczącymi przechowywania; ich odbiór z placówek musi też odbywać się częściej w porównaniu do innych frakcji. Ich włączenie do systemu obsługiwanego przez sklepy detaliczne mogłoby oznaczać dodatkowe koszty, ryzyka bezpieczeństwa oraz konieczność dostosowania zaplecza wielu placówek. Szczególnie małe podmioty mogłyby napotkać wynikające z niedoboru przestrzeni trudności z obsługą ciężkiego, kruchego i brudzącego strumienia odpadów.

    Podobne wyzwania dotyczą kartonów po napojach, które jako opakowania wielomateriałowe wymagają odrębnych zasad zbiórki, identyfikacji i zagospodarowania. Dlatego apelujemy do Ministerstwa Klimatu i Środowiska, by jakiekolwiek decyzje związane z rozszerzeniem systemu o nowe frakcje poprzedziło gruntowną oceną skutków dla MŚP, pilotażem oraz najlepiej gwarancją zapewnienia finansowania infrastruktury i obsługi.

    Dodatkowo pragniemy zaznaczyć, że nie popieramy również prób włączenia do systemu opakowań po produktach mlecznych. Głównymi argumentami przeciwko takiemu rozwiązaniu są omówione wyżej względy organizacyjne w jednostkach handlowych oraz aspekty sanitarne.

    Reasumując, Związek Przedsiębiorców i Pracodawców (ZPP) postuluje, by dalsze prace legislacyjne nad systemem kaucyjnym koncentrowały się na poprawie jego efektywności, ograniczeniu zbędnych obciążeń administracyjnych oraz zapewnieniu równomiernego rozłożenia kosztów pomiędzy wszystkich uczestników rynku. Przyświecające mu cele środowiskowe uda się bowiem zrealizować tylko wówczas, gdy będzie on dobrze zaprojektowany, zgodny z zasadą proporcjonalności oraz uwzględniający realia prowadzenia działalności gospodarczej. W osiągnięciu tego efektu bez wątpienia pomoże dialog z przedsiębiorcami oraz poprzedzająca wszelkie zmiany rzetelna ocena skutków regulacji.  

    Zobacz: Stanowisko ZPP ws. planów nowelizacji ustawy o systemie kaucyjnym

    Stanowisko ZPP ws. projektu ustawy o zmianie ustawy o prawach konsumenta oraz niektórych innych ustaw (UC154)

    Warszawa, 6 lipca 2026 r.

    Stanowisko ZPP ws. projektu ustawy o zmianie ustawy o prawach konsumenta oraz niektórych innych ustaw (UC154)

    • Związek Przedsiębiorców i Pracodawców (ZPP) pozytywnie ocenia wytyczany przez projekt ustawy UC154 kierunek zmian mających na celu zwiększenie ochrony konsumentów. Jednocześnie wskazujemy, że regulacja wymaga lepszego dostosowania do realiów gospodarki cyfrowej.
    • Projektowane przepisy powinny wprost umożliwiać realizację obowiązków informacyjnych przedsiębiorców za pomocą narzędzi cyfrowych.
    • Postulujemy uznanie dokumentów elektronicznych za pełnoprawną formę trwałego nośnika, w szczególności w zakresie przekazywania formularzy naprawy. Rozwiązanie to nie tylko odpowiada na potrzeby współczesnego rynku, ale też z dużym prawdopodobieństwem ograniczy koszty administracyjne.
    • Projekt powinien uwzględniać specyfikę funkcjonowania platform e-commerce oraz wyraźnie rozgraniczać pomiędzy ich rolą a odpowiedzialnością przedsiębiorców oferujących towary. Zapewni to większą harmonizację przepisów krajowych z unijnymi regulacjami dotyczącymi usług pośrednich, w tym zwłaszcza aktem o usługach cyfrowych (DSA).
    • Sugerowane zmiany przyczynią się do osiągnięcia większej równowagi pomiędzy ochroną konsumentów a tworzeniem proporcjonalnych regulacji sprzyjających zwiększaniu konkurencyjności i innowacyjności polskiego rynku cyfrowego.

    Związek Przedsiębiorców i Pracodawców (ZPP) co do zasady pozytywnie ocenia kierunek zmian wyznaczony przez przedstawiony w czerwcu b.r. projekt ustawy o zmianie ustawy o prawach konsumenta oraz niektórych innych ustaw (UC154). Nasze szczególne poparcie zyskały przepisy dążące do wzmocnienia ochrony praw konsumentów oraz dostosowania krajowych regulacji do standardów wynikających z rozwoju gospodarki cyfrowej. Równocześnie jednak czujemy się w obowiązku podkreślić, że w naszym przekonaniu konieczna jest korekta części projektowanych zapisów, które w obecnym kształcie w niewystarczającym stopniu uwzględniają specyfikę obrotu elektronicznego. Niepokoić może również ich wątpliwa zgodność z zasadą neutralności technologicznej regulacji.

    W pierwszej kolejności pragniemy zauważyć, że współczesne platformy e-commerce każdego dnia obsługują ogromną ilość reklamacji, które odbywają się przede wszystkim przy użyciu zautomatyzowanych systemów, formularzy elektronicznych i innych narzędzi cyfrowych. Dyskutowany projekt nie do końca bierze to pod uwagę, co odzwierciedla treść art. 1 pkt 5 lit. a dodającego do art. 43d ust. 1a. Dotyczy on spoczywającego na przedsiębiorcy obowiązku informacyjnego i nie precyzuje, że może on zostać spełniony także za pomocą środków komunikacji elektronicznej, takich jak systemowe checkboxy, okienka pop-out lub automatyczne komunikaty transakcyjne. Wobec tego postulujemy, by art. 43d rozszerzyć o ust. 1b przewidujący taką możliwość. Podobne rozwiązanie nie tylko pozwoli zachować efektywność procesów obsługi konsumentów i ograniczyć zbędne obciążenia administracyjne, ale też zapewni zgodność regulacji z praktyką funkcjonowania rynku cyfrowego.

    Na tej samej zasadzie wskazujemy na potrzebę dopuszczenia opcji przekazania formularza naprawy w formie elektronicznej. W tym celu należy zmodyfikować art. 1 pkt 6 w taki sposób, by art. 43x ust. 2 uznawał za „trwały nośnik” również formularz udostępniony w formie ustrukturyzowanego dokumentu cyfrowego (PDF lub link wewnątrz konta użytkownika na platformie). Naszym zdaniem format elektroniczny zapewnia bowiem trwałość i dostępność informacji w takim samym stopniu jak tradycyjny dokument papierowy. Ponadto, w dobie rozwoju gospodarki cyfrowej i ograniczania biurokracji można go uznać wręcz za opcję nowocześniejszą i niegenerującą niepotrzebnych kosztów logistycznych oraz środowiskowych.

    Dodatkowo, apelujemy do ustawodawcy o rozszerzenie art. 43r poprzez dodanie punktu 6 zawierającego definicję dostawcy platformy handlowej online. W naszej ocenie taka decyzja przyczyniłaby się do zwiększenia harmonizacji omawianego projektu z unijnymi ramami prawnymi dotyczącymi usług pośrednich, w szczególności z rozporządzeniem (UE) 2022/2065 (akt o usługach cyfrowych – DSA). Termin ten powinien odzwierciedlać fakt, że platformy cyfrowe pełnią przede wszystkim funkcję infrastruktury umożliwiającej kontakt pomiędzy konsumentami a niezależnymi przedsiębiorcami oferującymi towary. Jak sądzimy, samo świadczenie przez nie usług pośrednictwa technologicznego nie powinno prowadzić do automatycznego przypisywania im statusu producenta, importera, dystrybutora lub innego podmiotu odpowiedzialnego za produkt. Wzywamy do takiej korekty przepisów, która zapewni odpowiednie rozgraniczenie pomiędzy tymi dwoma kategoriami podmiotów.

    Reasumując, Związek Przedsiębiorców i Pracodawców wyraża poparcie dla działań legislacyjnych mających na celu zwiększenie poziomu ochrony konsumentów. Równocześnie opowiadamy się jednak za tworzeniem regulacji proporcjonalnych, technologicznie neutralnych i dostosowanych do realiów gospodarki cyfrowej. Stąd zwracamy się do odpowiedzialnego za projekt Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) z prośbą o przedstawienie jego kolejnej wersji uwzględniającej możliwość korzystania z narzędzi elektronicznych, uznającej cyfrowe formy dokumentów oraz ściśle określającej rolę platform cyfrowych. Wierzymy, że postulowane zmiany pozwolą zbliżyć się do większej równowagi pomiędzy ochroną konsumentów a rozwojem innowacyjnego i konkurencyjnego rynku cyfrowego w Polsce.

    Zobacz: Stanowisko ZPP ws. projektu ustawy o zmianie ustawy o prawach konsumenta oraz niektórych innych ustaw (UC154)

    Stanowisko ZPP do projektu rozporządzenia zmieniającego przepisy dotyczące systemu SENT (WPL 80/2026)

    Warszawa, 18 czerwca 2026

    Stanowisko ZPP do projektu rozporządzenia zmieniającego przepisy dotyczące systemu SENT (WPL 80/2026)

    • Związek Przedsiębiorców i Pracodawców (ZPP) co do zasady pozytywnie ocenia kierunek zmian zaproponowanych w projekcie rozporządzenia WPL 80/2026. Jednocześnie wskazujemy, że system SENT pozostaje niedostosowany do realiów gospodarczych, w szczególności transportu drobnicowego i kurierskiego, oraz niezgodny z zasadą proporcjonalności.
    • Obowiązki wynikające z SENT nie powinny być przenoszone na przewoźników w sytuacjach, w których nie mają oni faktycznej możliwości weryfikacji danych dotyczących przewożonego towaru.
    • Konieczne jest wprowadzenie skutecznego mechanizmu umożliwiającego uzupełnienie lub korektę zgłoszenia SENT w przypadku późnej identyfikacji obowiązku objęcia przewozu systemem.
    • Postulujemy podniesienie minimalnego progu wagowego objęcia przewozów obowiązkami SENT do co najmniej 500kg. Wówczas system faktycznie będzie koncentrował się na przewozach generujących ryzyko fiskalne.
    • System SENT powinien unikać dublowania istniejących mechanizmów kontrolnych oraz uwzględniać rozwiązania ograniczające obowiązki dla podmiotów już objętych skutecznym nadzorem.


    Jako Związek Przedsiębiorców i Pracodawców (ZPP) od początku bierzemy udział w pracach nad rozporządzeniem obejmującym monitoringiem SENT odzież i obuwie, wskazując jego liczne mankamenty oraz spodziewany negatywny wpływ na mikro, małych i średnich przedsiębiorców (MMŚP). Dlatego z zadowoleniem odnotowaliśmy wyjście przez Ministerstwo Finansów naprzeciw postulatom biznesu, a następnie publikację 15 czerwca 2026 r. na stronie Rządowego Centrum Legislacji (RCL) projektu rozporządzenia zmieniającego rozporządzenie w sprawie towarów, których przewóz jest objęty systemem monitorowania drogowego i kolejowego przewozu towarów oraz obrotu paliwami opałowymi (WPL 80/2026). Pozytywnie oceniamy zwłaszcza takie jego zapisy jak rozszerzenie katalogu wyłączeń z obowiązków SENT, doprecyzowanie wyłączeń dla operatorów pocztowych czy uwzględnienie szczególnych kategorii przewozów, takich jak pomoc humanitarna.

    Pomimo jednak, że proponowane zmiany łagodzą konsekwencje pierwotnej treści rozporządzenia, to jednocześnie stoimy na stanowisku, że resort powinien zmodyfikować regulację jeszcze głębiej. Analizowany projekt ma bowiem charakter wyłącznie punktowej korekty i nie odnosi się do zasadniczych problemów systemowych funkcjonowania SENT.

    Poniżej przedstawiamy nasze bardziej szczegółowe uwagi:

    1. Konieczność dostosowania SENT do realiów transportu drobnicowego

    System SENT został pierwotnie zaprojektowany jako instrument kontroli przewozów towarów wrażliwych, realizowanych w modelu masowym i jednorodnym. Tymczasem praktyka gospodarcza ostatnich lat pokazuje, że obowiązki wynikające z SENT zaczynają obejmować również transport drobnicowy i kurierski. Generuje to cały szereg dysfunkcji systemowych.

    Wśród przykładowych problemów należy wymienić sytuacje, gdy:

    • jeden środek transportu przewozi setki przesyłek od wielu nadawców,
    • dane dotyczące towaru są często dostępne dopiero na etapie operacji magazynowych,
    • przewoźnik nie posiada możliwości faktycznej weryfikacji towaru na etapie przewozu.

    W efekcie obowiązki administracyjne i ryzyko regulacyjne są przenoszone na podmioty, które nie posiadają pełnej kontroli nad informacją stanowiącą podstawę zgłoszenia. Prowadzi to do ograniczonej efektywności fiskalnej systemu.

    1. Problem późnej identyfikacji towarów wymagających zgłoszenia w ramach SENT

    Jednym z najistotniejszych problemów praktycznych pozostaje sytuacja, w której obowiązek objęcia przewozu systemem SENT ujawnia się dopiero po rozpoczęciu lub zakończeniu części procesu transportowego.

    W szczególności dotyczy to przypadków, gdy:

    • przewoźnik realizuje przewóz na podstawie danych przekazanych przez nadawcę,
    • brak jest możliwości fizycznej weryfikacji zawartości przesyłki przy przekroczeniu granicy,
    • dopiero w pierwszym magazynie na terytorium Polski – po rozładunku, ważeniu lub weryfikacji – okazuje się, że dana przesyłka spełnia kryteria objęcia systemem SENT.

    W wymienionych scenariuszach przewóz często został już wykonany bez zgłoszenia SENT, ponieważ obowiązek ten nie mógł zostać ustalony wcześniej. Równocześnie brakuje jasnej procedury umożliwiającej „naprawienie” sytuacji.

    Zdaniem ZPP przedsiębiorca działający z należytą starannością i opierający się na dostępnych danych nie powinien ponosić odpowiedzialności sankcyjnej za okoliczności, których nie mógł racjonalnie przewidzieć.

    W związku z tym konieczne jest wprowadzenie mechanizmu umożliwiającego skuteczne uzupełnienie lub korektę zgłoszenia SENT w przypadku późnej identyfikacji obowiązku.

    1. Podniesienie progów wagowych objęcia SENT

    Postulujemy też podwyższenie minimalnych progów wagowych dla obowiązku stosowania SENT do poziomu odpowiadającego realnemu ryzyku fiskalnemu, tj. co najmniej 500 kg.

    Obecne wartości progowe powodują objęcie systemem znacznej liczby przesyłek drobnicowych, których charakter oraz wartość ekonomiczna nie uzasadniają stosowania rozbudowanych mechanizmów kontrolnych. Nakłada to na przedsiębiorców nieuzasadnione obciążenia administracyjne.

    Podniesienie progu wagowego pozwoliłoby skoncentrować nadzór na przewozach hurtowych, co jest zbieżne z pierwotnym celem systemu oraz praktyką innych państw UE.

    1. Ograniczenie dublowania istniejących mechanizmów kontrolnych

    Zwracamy uwagę, że projekt nie eliminuje przypadków, w których obowiązki SENT nakładają się na inne funkcjonujące systemy kontroli.

    Wyłączenie z obowiązków SENT byłoby szczególnie zasadne dla:

    • przewoźników posiadających status AEO,
    • przewozów importowych po dopuszczeniu do obrotu,
    • przewozów realizowanych w procedurze tranzytu zabezpieczonej gwarancją.

    Wskazane przypadki są już objęte skutecznymi mechanizmami kontrolnymi, a ich dalsze objęcie SENT prowadzi do nieuzasadnionego zwiększenia obciążeń regulacyjnych.

    1. Proporcjonalność systemu sankcji

    Podtrzymujemy stanowisko, że obecny system sankcji SENT wymaga dalszego dostosowania do zasady proporcjonalności.

    W praktyce wysokie kary nakładane są za uchybienia formalne, dotyczące często przesyłek o niewielkiej wartości. To konsekwencje niewspółmierne do rzeczywistego naruszenia.

    Biorąc to wszystko pod uwagę, opowiadamy się za:

    • wprowadzeniem instytucji czynnego żalu,
    • proporcjonalnym dostosowaniem wysokości sankcji,
    • zniesieniem odpowiedzialności przewoźnika za błędy nadawcy lub odbiorcy.

    Podsumowując, Związek Przedsiębiorców i Pracodawców co do zasady pozytywnie ocenia kierunek zmian zaproponowanych w projekcie rozporządzenia WPL 80/2026, rekomendując przy tym dalsze korekty mające zapewnić większą proporcjonalność regulacji. W naszym przekonaniu system kontroli powinien koncentrować się na rzeczywistym ryzyku fiskalnym, nie generując przy tym nadmiernych obowiązków administracyjnych ani sankcji niewspółmiernych do przewinień przedsiębiorców. Realizacja wyżej wymienionych postulatów daje nadzieję na znaczną poprawę w tym zakresie.

    Zobacz: Stanowisko ZPP do projektu rozporządzenia zmieniającego przepisy dotyczące systemu SENT (WPL 80/2026)

    Stanowisko ZPP dotyczące projektu ustawy o zmianie ustawy o systemach homologacji pojazdów oraz ich wyposażenia oraz niektórych innych ustaw (UC95)

    Warszawa, 3 czerwca 2026 r.

    Stanowisko ZPP dotyczące projektu ustawy o zmianie ustawy o systemach homologacji pojazdów oraz ich wyposażenia oraz niektórych innych ustaw (UC95)

    W związku z opublikowaniem dnia 23 kwietnia br. nowego brzmienia projektu UC95 o zmianie ustawy o systemach homologacji pojazdów oraz ich wyposażenia oraz niektórych innych ustaw – projekt z 16 kwietnia 2026 r. Związek Przedsiębiorców i Pracodawców (ZPP) pragnie zwrócić uwagę na wpływ zawartych w projekcie zapisów na branżę e-commerce.

    Związek Przedsiębiorców i Pracodawców dostrzega i rozumie potrzebę reakcji na rosnący problem pojazdów nieposiadających homologacji, które trafiają na polski rynek, a przez to mogą stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa uczestników ruchu drogowego. Równocześnie jednak proponowane rozwiązania nie adresują w pełni stawianego za cel problemu, równocześnie nieproporcjonalnie dotykając działalność przedsiębiorców sektora e-commerce w Polsce. Przedstawiony projekt ustawy nie uwzględnia rzeczywistego sposobu działania platform e-commerce, oraz wprowadza obowiązki nieadekwatne do pełnionej przez nie roli. Sektor e-commerce nie został również w żaden sposób skonsultowany w zakresie zmian proponowanych w nowej wersji projektu, które w znaczący sposób rozszerzają pierwotnie zakładane obowiązki platform.

    Ustawa wykracza znacznie poza rozwiązania unijne

    Celem ustawy jest dostosowanie polskich przepisów do stosowania obowiązujących bezpośrednio rozporządzeń w zakresie nadzoru rynku, m.in. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady UE nr 168/2013 z dnia 15 stycznia 2013 r. w sprawie homologacji i nadzoru rynku pojazdów dwu- lub trzykołowych oraz czterokołowców. Rozporządzenie 168/2013 nie nakłada na operatorów platform obowiązków takich jak przedstawienie dokumentacji technicznej, które wprowadza projekt ustawy. Naszym zdaniem projekt w obecnym kształcie zupełnie nie uwzględnienia specyfiki działania platform typu marketplace, a przez to przekierowuje ciężar udowodnienia, że dany produkt jest zgodny z wymogami, z podmiotów gospodarczych na platformy e-commerce.

    Cel projektowanych przepisów nie może uzasadniać nakładania obowiązków na podmioty, które nawet przy zachowaniu należytej staranności nie są w stanie ich spełnić. Takie rozwiązanie nie doprowadzi do skutecznej realizacji celu regulacyjnego, lecz może skutkować obniżeniem poziomu bezpieczeństwa konsumentów poprzez przeniesienie sprzedaży pojazdów niespełniających wymogów na platformy spoza Unii Europejskiej.

    Zobacz: Stanowisko ZPP dotyczące projektu ustawy o zmianie ustawy o systemach homologacji pojazdów oraz ich wyposażenia oraz niektórych innych ustaw (UC95)

     

    Stanowisko ZPP do projektu ustawy o zmianie ustawy o bezpieczeństwie żywności i żywienia oraz ustawy o Państwowej Inspekcji Sanitarnej (UD247)

    Warszawa, 28.05.2026

    Stanowisko ZPP do projektu ustawy o zmianie ustawy o bezpieczeństwie żywności i żywienia oraz ustawy o Państwowej Inspekcji Sanitarnej (UD247)

    • Związek Przedsiębiorców i Pracodawców (ZPP) pozytywnie ocenia działania zmierzające do zwiększenia skuteczności nadzoru nad rynkiem suplementów diety i poprawy bezpieczeństwa konsumentów. Równocześnie zwracamy jednak uwagę, że w obecnym kształcie projekt ustawy UD247 budzi nasze poważne zastrzeżenia w zakresie proporcjonalności oraz pewności prawa.
    • Sprzeciwiamy się wyłączeniu stosowania Kodeksu postępowania administracyjnego (KPA) przy postępowaniach prowadzonych przez Główny Inspektorat Sanitarny (GIS). Podobne rozwiązanie ograniczy gwarancje proceduralne przedsiębiorców i zwiększy ryzyko arbitralności decyzji administracyjnych.
    • Aktualny 14-dniowy termin na wystąpienie o opinię jednostki naukowej jest niewystarczający, by zebrać pełną dokumentację. Dlatego postulujemy o jego wydłużenie do 45 dni.
    • Krytycznie oceniamy propozycję ponad trzykrotnego podwyższenia maksymalnych kar administracyjnych bez doprecyzowania zasad ich wymierzania i ujednolicenia praktyki organów.
    • Apelujemy o zmianę przepisów przejściowych w taki sposób, by do spraw wszczętych i niezakończonych stosowane były dotychczasowe przepisy.

    Związek Przedsiębiorców i Pracodawców (ZPP) pozytywnie ocenia przewidywane przez projekt ustawy o zmianie ustawy o bezpieczeństwie żywności i żywienia oraz ustawy o Państwowej Inspekcji Sanitarnej (UD247) działania mające na celu udoskonalenie systemu nadzoru nad rynkiem suplementów diety oraz zwiększenie skuteczności instrumentów służących ochronie zdrowia konsumentów. Wyrażamy przy tym głębokie zrozumienie dla potrzeby dostosowania przepisów do zmieniających się uwarunkowań rynkowych oraz konieczności przeciwdziałania nadużyciom i eliminowania z rynku produktów niespełniających wymogów prawa. Równocześnie jednak przedłożona przez Ministerstwo Zdrowia (MZ) propozycja legislacyjna budzi nasze poważne zastrzeżenia co do proporcjonalności forsowanych rozwiązań, zgodności z zasadami postępowania administracyjnego oraz przewidywalności otoczenia regulacyjnego dla przedsiębiorców.

    Poniżej przedstawiamy nasze szczegółowe uwagi odnoszące się do treści dyskutowanej regulacji.

    1. Wyłączenie stosowania Kodeksu postępowania administracyjnego (KPA)

    Nasze szczególne wątpliwości powoduje kwestia dodania do art. 30 ust. 1a, zgodnie z którym do postępowań prowadzonych przez Główny Inspektorat Sanitarny (GIS) nie stosowałoby się już przepisów Kodeksu postępowania administracyjnego (KPA).

    W naszej ocenie zaproponowane rozwiązanie ma charakter systemowy, a jego wdrożenie doprowadziłoby do znacznego uszczuplenia podstawowych gwarancji proceduralnych przedsiębiorców.

    Wyłączenie stosowania KPA podważy jednolitość systemu prawa administracyjnego, zwiększy ryzyko arbitralności decyzji administracyjnych i sporów sądowych oraz ograniczy prawo do sądu oraz skuteczną obronę interesów przedsiębiorców. Dodatkowo niepokoi nas fakt, że konsekwencją postępowania mógłby być zakaz wprowadzenia produktu do obrotu, co potencjalnie zaowocowałoby poważnymi stratami finansowymi lub nawet bankructwem danej firmy.

    W świetle wyżej przytoczonych argumentów postulujemy usunięcie projektowanego art. 30 ust. 1a.

    1. Termin na wystąpienie o opinię jednostki naukowej – art. 31a ust. 2

    W swoim obecnym brzmieniu projekt przewiduje 14-dniowy termin na wystąpienie przez przedsiębiorcę do jednostki naukowej lub Prezesa Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych (UPRL) o wydanie opinii.

    W naszym przekonaniu jest to termin niewystarczający i nieprzystający do realiów funkcjonowania rynku. Przygotowanie kompletnego wniosku wymaga bowiem zgromadzenia rozbudowanej dokumentacji obejmującej m.in. specyfikacje surowcowe, certyfikaty analiz czy uzasadnienia naukowe. Ponadto, warto podkreślić, że przedsiębiorca nie ma pełnego wpływu na terminowość działania jednostek naukowych, w tym podmiotów zagranicznych, a ograniczona liczba jednostek mogących wydawać opinie może generować problemy z ich przepustowością.

    Dlatego apelujemy o wydłużenie terminu określonego w art. 31a ust. 2 z 14 do 45 dni.

    1. Domniemanie niezgodności produktu – art. 31a ust. 6

    Pozostając przy art. 31a, nasz sprzeciw budzi także aktualna treść ust. 6, zgodnie z którą nieprzedłożenie informacji o wystąpieniu o opinię w terminie będzie skutkować domniemaniem, że kwalifikacja produktu jest nieprawidłowa oraz że produkt nie spełnia wymagań dla danego rodzaju środka spożywczego.

    Byłoby to sprzeczne z zasadą prawdy obiektywnej wynikającą z KPA i zasadą proporcjonalności, jak również z podejściem „risk-based” przyjętym w prawie unijnym.

    Dodatkowo należy zaznaczyć, że zgodnie z art. 138 rozporządzenia 2017/625 działania organów nadzoru powinny następować po ustaleniu istnienia niezgodności produktu. Tymczasem projektowane przepisy wprowadzają automatyczne i materialne domniemanie niezgodności bez przeprowadzenia merytorycznej oceny produktu.

    Projekt nie uwzględnia przy tym przyczyn opóźnienia, nie przewiduje gradacji sankcji ani nie bierze pod uwagę historii zgodności przedsiębiorcy.

    Zachowanie art. 31a ust. 6 zwiększyłoby niepewność prawną dotyczącą skutków takiego domniemania. Wobec tego domagamy się usunięcia wskazanego przepisu.

    1. Zakaz składania kolejnych powiadomień – art. 31a ust. 7

    Nasze zastrzeżenia powoduje też zaproponowany w art. 31a ust. 7 zakaz składania kolejnych powiadomień dotyczących produktu o „tożsamej nazwie i składzie jakościowo-ilościowym” do czasu przedłożenia opinii.

    Zdaniem ZPP jego wprowadzenie w życie przekształciłoby procedurę notyfikacyjną w system o charakterze autoryzacyjnym, co byłoby sprzeczne z dotychczasową konstrukcją rynku suplementów diety.

    Projektowany przepis nie jest powiązany z oceną realnego ryzyka dla zdrowia, przenosi skutki opóźnień administracyjnych na przedsiębiorców, nie definiuje pojęcia „tożsamego składu jakościowo-ilościowego” oraz nie wskazuje maksymalnego czasu trwania zakazu. Co więcej, jego uchwalenie może pociągnąć za sobą przyjęcie rozszerzającej i niejednolitej praktyki interpretacyjnej.

    Szczególne wątpliwości może przy tym budzić brak jasności co do sytuacji, w których dochodzi do zmiany produktu, drobnych zmian składu niemających wpływu na kwalifikację produktu czy zmian dotyczących wyłącznie opakowania lub etykiety.

    Dlatego opowiadamy się za:

    • doprecyzowaniem definicji produktu o „tożsamym składzie jakościowo-ilościowym”,
    • umożliwieniem ponownego zgłoszenia po zakończeniu postępowania,
    • umożliwieniem korekty zgłoszenia w toku postępowania przed GIS.
    1. Podwyższenie maksymalnych kar administracyjnych – art. 103 ust. 1

    W dalszej kolejności pragniemy zwrócić uwagę na fakt, że projekt zakłada podwyższenie maksymalnej wysokości kary pieniężnej z trzydziestokrotności do stukrotności przeciętnego wynagrodzenia. W naszej ocenie rozwiązanie to godzi w zasadę proporcjonalności – zwłaszcza w odniesieniu do naruszeń formalnych lub mających ograniczony wpływ na bezpieczeństwo konsumentów – i może prowadzić do nieproporcjonalnego zaostrzenia reżimu sankcyjnego.

    Aktualnie obowiązujące przepisy już dziś pozwalają na nakładanie dotkliwych kar finansowych realizujących zarówno funkcję represyjną, jak i prewencyjną. Z praktyki wynika przy tym, że organy najczęściej korzystają z dolnych granic sankcji, co dobitnie pokazuje, że problem nie leży w wysokości ustawowego limitu.

    Według ZPP zamiast podniesienia maksymalnych kar bardziej zasadne byłoby doprecyzowanie zasad wymiaru sankcji, ujednolicenie praktyki organów oraz rozwinięcie kryteriów miarkowania kar.

    1. Przepisy przejściowe – art. 3 projektu

    W obecnym kształcie projekt przewiduje objęcie nowymi regulacjami również postępowań wszczętych przed wejściem ustawy w życie.

    Naszym zdaniem pozostanie przy tej koncepcji naruszyłoby zasadę pewności prawa oraz zaufania obywateli do państwa. Przedsiębiorcy podejmowali bowiem decyzje biznesowe w oparciu o obowiązujące dotychczas przepisy, a zmiana reguł w toku postępowań przyniosłaby im wzrost ryzyka regulacyjnego i kosztów działalności.

    W związku z tym postulujemy zmianę przepisów przejściowych poprzez pozostawienie do spraw wszczętych i niezakończonych stosowania przepisów dotychczasowych.

    Reasumując, Związek Przedsiębiorców i Pracodawców (ZPP) dostrzega potrzebę dalszego wzmacniania nadzoru nad rynkiem suplementów diety oraz eliminowania nieuczciwych praktyk. Jednocześnie jednak opowiadamy się za wprowadzaniem rozwiązań zgodnych z zasadami proporcjonalności i pewności prawa oraz podstawowymi gwarancjami proceduralnymi przedsiębiorców. Projektowane przepisy nie tylko nie spełniają tych kryteriów, ale też ograniczają prawa przedsiębiorców, zwiększają uznaniowość działań oraz mogą przynieść nieproporcjonalne skutki gospodarcze. Dlatego wzywamy do naniesienia w projekcie pilnych zmian wypracowanych na drodze dialogu z biznesem.

    Zobacz: Stanowisko ZPP do projektu ustawy o zmianie ustawy o bezpieczeństwie żywności i żywienia oraz ustawy o Państwowej Inspekcji Sanitarnej (UD247)

    Stanowisko ZPP do nowej wersji ustawy o opakowaniach i odpadach opakowaniowych (UC100)

    Warszawa, 4 maja 2026 r.

    Stanowisko ZPP do nowej wersji UC100

    • Związek Przedsiębiorców i Pracodawców (ZPP) wyraża krytyczne stanowisko wobec nowej wersji projektu ustawy UC100. Obecna propozycja Ministerstwa Klimatu i Środowiska nie uwzględnia dotychczas podnoszonych przez przedsiębiorców postulatów i utrzymuje nadmiernie scentralizowany, uznaniowy model zarządzania środkami w ramach ROP.
    • Konsultowana regulacja nie zawiera jasnego, ustawowego mechanizmu powiązania opłat ponoszonych przez producentów z rzeczywistymi kosztami netto gospodarowania odpadami oraz obniżeniem opłat dla mieszkańców, co stanowi podważenie zasady „zanieczyszczający płaci”.
    • Projekt pozostawia kluczowe elementy systemu – w tym sposób kalkulacji opłat, redystrybucję środków czy metodologię kosztu netto – do rozstrzygnięć administracyjnych, co zwiększa niepewność regulacyjną i ryzyko dla inwestycji.
    • ZPP sprzeciwia się nadmiernej centralizacji systemu wokół instytucji publicznych i postuluje model oparty na konkurencji między organizacjami odpowiedzialności producenta.
    • Przedłożona koncepcja zawiera szereg rozwiązań nieproporcjonalnych lub niedopracowanych (m.in. obowiązek darmowej wody w gastronomii, nierealistyczne obowiązki sprawozdawcze, brak uwzględnienia jakości zbiórki), które mogą generować istotne koszty i problemy operacyjne dla przedsiębiorców.
    • Osiągnięcie spójności regulacyjnej i realnej wykonalności systemu będzie możliwe tylko wówczas, gdy zostanie doprecyzowany szereg przepisów dotyczących m.in. produktów mlecznych, sektora e-commerce, eksportu, samodzielnego ROP, suplementów diety i małych opakowań.

    Więcej informacji

    Stanowisko ZPP ws. oceny skutków społecznych i gospodarczych – program AGILE (COM(2026) 135)

    Warszawa, 4 maja 2026 r.

    Stanowisko ZPP ws. oceny skutków społecznych i gospodarczych – program AGILE (COM(2026) 135)

    • Program AGILE odpowiada na lukę pomiędzy fazą badań i rozwoju a wdrożeniem technologii obronnych, szczególnie w odniesieniu do MŚP i podmiotów nietradycyjnych,
    • Uproszczone procedury oraz możliwość finansowania do 100% kosztów kwalifikowalnych mogą przyspieszyć komercjalizację innowacji i zwiększyć udział nowych podmiotów w sektorze,
    • Program może wzmocnić konkurencyjność europejskiego przemysłu obronnego oraz rozwój technologii podwójnego zastosowania,
    • Ograniczona skala budżetu i pilotażowy charakter inicjatywy mogą jednak przełożyć się na punktowy charakter oddziaływania,
    • Istnieje ryzyko fragmentacji wsparcia oraz nierównomiernej dystrybucji korzyści pomiędzy państwami członkowskimi,
    • Program może zwiększyć zapotrzebowanie na wysoko wykwalifikowane kadry oraz pogłębić integrację technologii cywilnych i wojskowych.

    Program AGILE stanowi odpowiedź na wyraźnie zidentyfikowaną lukę w europejskim systemie wsparcia innowacji w dziedzinie obronności, polegającą na trudności przejścia od etapu badań i rozwoju do wdrożenia operacyjnego. Jak wskazano w uzasadnieniu wniosku, problem ten dotyczy w szczególności małych i średnich przedsiębiorstw oraz podmiotów nietradycyjnych, które dysponują wysokim potencjałem innowacyjnym, lecz napotykają bariery instytucjonalne i finansowe. W tym kontekście AGILE należy postrzegać jako instrument uzupełniający wobec istniejących programów UE, ukierunkowany przede wszystkim na zwiększenie szybkości wdrażania technologii oraz podniesienie efektywności transferu innowacji do zastosowań praktycznych.

    Więcej informacji

    Stanowisko ZPP do projektu ustawy o ochronie rynku i konkurencyjnej gospodarki przed produktami i towarami powodującymi wylesianie oraz degradację lasów (UC101)

    Warszawa, 30 kwietnia 2026 r.

    Stanowisko ZPP do projektu ustawy o ochronie rynku i konkurencyjnej gospodarki przed produktami i towarami powodującymi wylesianie oraz degradację lasów (UC101)

    • Związek Przedsiębiorców i Pracodawców (ZPP) co do zasady pozytywnie ocenia przedstawienie przez Ministerstwo Klimatu i Środowiska projektu ustawy wdrażającego rozporządzenie EUDR dotyczące wylesiania. Jednocześnie wskazuje jednak, że w swoim obecnym kształcie przepisy
      w ograniczonym stopniu uwzględniają stan prac nad EUDR na poziomie unijnym, generując przy tym liczne ryzyka dla przedsiębiorców.
    • Nasze kluczowe zastrzeżenia dotyczą art. 3 projektu, który nakłada nadmierne obowiązki w zakresie oświadczeń należytej staranności (DDS),
      w tym ich publikację w ofertach handlowych, co jest niezgodne z logiką rozporządzenia oraz zasadami funkcjonowania łańcuchów dostaw i platform e-commerce.
    • Krytycznie odnosimy się też do rozszerzania odpowiedzialności na pośredników (platformy internetowe, operatorów logistycznych), wskazując na brak realnej możliwości zweryfikowania przez nie DDS oraz sprzeczność takich rozwiązań z zasadami Aktu o Usługach Cyfrowych (DSA).
    • Zwracamy uwagę na nieproporcjonalność i nadmierną restrykcyjność systemu sankcji (m.in. wysokie kary finansowe i zakazy działalności), a także brak zgodności części przepisów karnych z dyrektywą 2024/1203.
    • Postulujemy doprecyzowanie i korektę szeregu przepisów, podkreślając konieczność zapewnienia zgodności z prawem UE, proporcjonalności oraz realnej wykonalności regulacji dla przedsiębiorców.

    Więcej informacji

    Dla członków ZPP

    Nasze strony

    Subskrybuj nasze newslettery